Czy Wielka Brytania ucieka się do sowieckich praktyk?

| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Jan Wójcik

Po tym jak najwyższy sędzia w Wielkiej Brytanii osądził, że Tommy Robinson został bezprawnie zamknięty w więzieniu, brytyjskie władze nie rezygnują. Na początku września brytyjski działacz ponownie ma stanąć przed sądem.

Tommy Robinson opuścił więzienie po ponad dwóch miesiącach spędzonych tam w wyniku nieprawidłowego procesu, błędnego wyroku i był tam traktowany w sposób urągający standardom praw człowieka. Trzymano go w odosobnieniu, żeby nie narazić go na ataki ze strony muzułmanów, jednocześnie nie był to tryb ochrony, a tryb przewidziany dla więźniów skazanych na izolatkę z wszelkimi konsekwencjami, jak opuszczanie celi tylko raz w ciągu dnia na godzinę.

Teraz 4 września sąd zamierza ponownie rozpatrzyć sprawę, która doprowadziła do jego bezprawnego skazania. Robinson w rozmowie z „Rebel Media” powiedział, że obawia się, że ponownie trafi do więzienia, gdzie grozi mu śmierć.

Jednocześnie brytyjskie media jak „Metro” publikują analizy grafologów, którzy na podstawie pisanych w więzieniu wniosków, twierdzą, że Robinson jest niedojrzały, mściwy, jest manipulatorem, ma niską samoocenę i chce uciec ze swojego życia.

W całości przypomina to praktyki komunistycznych reżimów, które wypuszczały dysydentów z więzień, by ich ponownie do nich wsadzić lub też insynuowały bądź doprowadzały do chorób psychicznych, a nawet zamykały w szpitalach psychiatrycznych. Czy tak Wielka Brytania zamierza walczyć z ludźmi nie zgadzającymi się z oficjalną diagnozą rzeczywistości politycznej?

- - - - - - - - - - - - - - Reklama - - - - - - - - - - - - -

Petycja w sprawie zaprzestania prześladowania Robinsona.

Zmieniamy się!

Wkrótce nasza strona będzie dostarczała więcej unikalnych treści
W tym celu musimy też przebudować jej obecny wygląd.
Jeżeli jesteś z nami, czytasz nas, chcesz wesprzeć nasz rozwój kliknij link w prawym dolnym w rogu.
(Dopisek: „zmiana strony”)

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook