Hiszpania: nielegalny imigrant ratuje sparaliżowanego człowieka z pożaru

Gorgui Lamine Sow, 20-letni nielegalny imigrant z Senegalu, uratował z płonącego mieszkania sparaliżowanego mężczyznę w hiszpańskim miasteczku Denia. Sow, który przechodził w pobliżu ze swoim wózkiem z plastikową biżuterią, usłyszawszy krzyki porzucił wózek i wspiął się na pierwsze piętro, a potem wyniósł mężczyznę i zniósł go po drabinie podstawionej przez sąsiadów. Na widok nadjeżdżających strażaków i policji uciekł, obawiając się, że skonfiskują mu wózek.

Sow od dwóch lat nielegalnie przebywa w Hiszpanii. Po jego bohaterskim czynie regionalne władze oświadczyły, że rozważą przyznanie mu prawa pobytu, a także jego narzeczonej i córeczce. W maju 2018, gdy imigrant z Mali uratował w Paryżu dziecko z balkonu na 4. piętrze, prezydent Macron przyznał mu obywatelstwo. (g)

Źródło: Reuters




„Malmö jak Bagdad”. O czym woleliśmy nie słyszeć

Jan Wójcik

„Czasami wydaje się, że Malmö ma więcej wspólnego z Bagdadem, niż z innymi europejskimi miastami”. Czy może coś takiego powiedział jakiś polityk PiS? Może Euroislam znowu coś wymyślił?

Otóż czytelnicy przekonani, że to kolejna porcja antyimigranckiej i „islamofobicznej” propagandy, będą zawiedzeni.

Te słowa padły w artykule na stronach niemieckiego Deutsche Welle. Magazyn nie tylko wylicza 29 zamachów bombowych w tym roku i 50 strzelanin w mieście liczącym niewiele ponad 300 tysięcy mieszkańców (coś między Lublinem a Białymstokiem). Zwraca też uwagę na to, że jest to najbardziej zróżnicowane szwedzkie miasto, a jedna trzecia jego populacji urodzona jest za granicą.

To nie jedyne porównania, jakie padają w tekście. Mieszkaniec Malmö, który przywykł już do codziennej przemocy, opisuje swoją wyprawę do Meksyku, gdzie ludzie sterroryzowani przez narkotykowe kartele też dają radę jakoś żyć. W Malmö na przykład zmieniają wystrój mieszkań, bo jeśli bomba wybuchnie gdzieś w pobliżu, trzeba zadbać, żeby dzieci nie zostały poranione jakimiś odpryskami.

Od lat pojawiały się u nas artykuły informujące o trudnej sytuacji w Szwecji. Prawda, że niektórzy autorzy, pomimo rzetelności co do opisywanych faktów, dawali się ponieść emocjom. Jednak z wielu stron słyszeliśmy zapewnienia, że nic takiego nie ma miejsca, a my nastrajamy społeczeństwo negatywnie do obcych.

Sytuacja w Szwecji jest poważna. Czy nie byłaby jednak mniej poważna, gdyby wcześniej nie towarzyszyło jej wyparcie i zaprzeczenie?

Za każdą negatywną informacją o Szwecji podążały różne wyjaśnienia. Więcej gwałtów w Szwecji? – bo ostrzejsze prawo. Strefy no-go? – byłem tam i żyję. Z drugiej strony: „Zamachy, wzrost przestępczości, gwałty, strach i strefy szariatu. Takie są konsekwencje multikulturalizmu i otwartych drzwi dla imigrantów”, napisała niedawno Beata Mazurek, polityk PiS. Niektóre opinie może są przesadzone, ale jak widać z niemieckich mediów, chyba nie do końca.

W każdym razie Wirtualna Polska opisała to jako mechanizm propagandy rosyjskiej. Czyżby tym mechanizmem stała się dzisiaj Deutsche Welle? Sami zwracaliśmy uwagę na propagandę Kremla w kwestii islamu i imigracji, ale też podkreślaliśmy, że zręczna informacja nie opiera się na czystych kłamstwach, lecz umiejętnie operuje faktami, dezinformując społeczeństwo.

Portal mieniący się weryfikatorem faktów, Oko.press, pisał: „Strefy no-go, gwałty, przestępstwa i terroryzm? Bzdury. Szwecja walczy z fake newsami o imigrantach”. Zawsze łatwiej walczyć z fake newsami, niż z prawdziwą przestępczością. Autor Kamil Fejfer wziął się nawet za weryfikację stwierdzenia czytelnika, który napisał do nas list, gdzie stwierdził, że w Szwecji „nie ma dnia bez gwałtu”. I jedyne, co Fejfer zweryfikował, to to, że w Polsce też.

Dzisiaj trudno już chyba zamiatać te sprawy pod dywan. Szwecja ma problem z przestępczością gangów. Są to gangi związane z imigrantami, nie z tymi najnowszymi z kryzysu imigracyjnego, chociaż tych zapewne próbuje się też wciągnąć w struktury przestępcze. I może się to udać, bo na miejscu istnieją społeczności, w których wzmacnia się wrogość do Zachodu.

Od wysokiej rangi specjalistów otrzymuję informacje, że Szwecja zaprasza ekspertów od przestępczości czy przeciwdziałania radykalizacji z innych krajów, żeby pomogli jej rozwiązać problem. Widocznie sytuacja jest poważna. Czy nie byłaby jednak mniej poważna, gdyby wcześniej nie towarzyszyło jej wyparcie i zaprzeczenie?




Muzułmanka broni żydowskich dzieci przed antysemickim atakiem w Londynie

Młoda muzułmanka, Asma Shuweikh, wystąpiła skutecznie w obronie dwóch żydowskich dzieci, którym groził w londyńskim metrze nieznajomy czarnoskóry mężczyzna.

Przez ponad 15 minut czytał dzieciom z Biblii antyżydowskie fragmenty, krzycząc, że cała rodzina zostanie jego niewolnikami, a Żydzi należą do synagogi Szatana; interweniującym pasażerom groził pobiciem. Zaskoczony ojciec próbował tłumaczyć dzieciom, żeby nie zwracały uwagi na napastnika. Powstrzymała go dopiero Asma Shuweikh; mężczyzna został aresztowany. Incydent został sfilmowany komórką przez jednego z pasażerów.

„Jako muzułmanka i jako matka wiem, co to znaczy być atakowanym i dehumanizowanym ze względu na wiarę”, powiedziała Shuweikh. Ojciec dzieci, który publicznie podziękował jej za interwencję, spotkał się z nią dzień później, wręczając kwiaty i dziękując. „Rozmawialiśmy o naszych doświadczeniach i życiu, to było bardzo miłe. Zamierzamy utrzymywać kontakt” powiedziała po spotkaniu muzułmanka. Wiemy o niej tylko, że ma dwoje dzieci i sądząc z akcentu urodziła się w Wielkiej Brytanii. (g)

Źródła: independent.co.uk oraz dailymail.co.uk

 

 




10 lat za zamiar zamordowania Geerta Wildersa

Holenderski sąd skazał na 10 lat więzienia mężczyznę z Pakistanu, który w sierpniu zeszłego roku przybył do Holandii grożąc zamordowaniem politykowi Geertowi Wildersowi.
Wilders, którego partia jest druga w parlamencie, od wielu lat jest ostro antymuzułmański, a w zeszłym roku zorganizował konkurs rysunków przedstawiających Mahometa. Konkurs został w końcu odwołany, po masowych demonstracjach w Pakistanie, które groziły bezpieczeństwu holenderskich turystów i dyplomatów. Parlament Pakistanu wydał uchwałę potępiającą konkurs.

Oskarżony Junaid I., który na Facebooku groził „powstrzymaniem tego psa, Wildersa” przed sądem zaprzeczył, że chciał go zamordować. Jednak sąd nie dał wiary jego wyjaśnieniom i orzekł karę wyższą niż chciał prokurator, który domagał się sześciu lat. Sędziowie uznali, że oskarżony chciał przeprowadzić zamach terrorystyczny na polityka, który „korzystał ze swojego prawa wolności słowa. Zamach miał być przeprowadzony w budynku parlamentu, a jego celem, zdaniem sądu, było „podważenie podstawowych, konstytucyjnych struktur Holandii” i „wywołanie strachu”. Nie wiadomo, czy oskarżony będzie się odwoływał. (g)

Źródło:dutchnews.nl




3 – 4 miliony nielegalnych imigrantów żyją w Europie

Amerykański instytut badawczy Pew Research ocenia, że w Europie w 2017 roku przebywało od 3-3.9 mln nielegalnych imigrantów: osób, które przedłużyły pobyt po okresie na jaki dostały wizy, otrzymały odmowy azylu lub przybyły nielegalnie i nie ubiegały się o azyl. W danych Pew Research uwzględniano także około 900 tys. osób, które czekały na rozpatrzenie wniosków azylowych, ale z liczby 3-3.9 mln zostały wyłączone.

Prawie połowa nielegalnych imigrantów mieszka w Wielkiej Brytanii i Niemczech (po prawie milionie). Ponad połowa pochodzi z muzułmańskich krajów Azji lub Bliskiego Wschodu, 17% z Afryki Subsaharyjskiej. (g)

Źródło: theguardian.com




Wydalony terrorysta ISIS spędził noc na granicy turecko-greckiej

Wydalony z Turcji terrorysta ISIS nie został wpuszczony do Grecji i spędził noc na granicy między Turcją a Grecją. „To nie nasz problem”, powiedział prezydent Turcji Recep Tayyp Erdogan.  Muhammed Darwis B. ma obywatelstwo amerykańskie a pochodzenia jest jordańskiego i nie chciał być wydalony do USA lecz do Grecji, Grecja zaś odmówiła przyjęcia go. Muhammed Darwis B jest jednym z terrorystów z ISIS, których Turcja zamierza deportować do krajów europejskich, nawet jeśli zostali przez te kraje pozbawieni obywatelstwa; sama Wielka Brytania pozbawiła obywatelstwa około 100 osób.

W tym tygodniu ma zostać wydalonych 20 terrorystów pochodzących z Niemiec, Danii, Francji i Irlandii. Francja oświadczyła, że takie wydalenia zdarzały się już w przeszłości i wydalani są aresztowani na lotnisku od razu po wylądowaniu. W rękach Turcji pozostaje ponad 1000 terrorystów należących do ISIS, nie wiadomo ilu z nich pochodzi z krajów europejskich. (g)

Źródło: BBC

 




Turcja zaczyna odsyłać do Europy terrorystów z ISIS

Turecka telewizja państwowa poinformowała w poniedziałek, że zgodnie z zapowiedzią ministra spraw wewnętrznych, Turcja rozpoczyna odsyłanie do krajów europejskich terrorystów z Państwa Islamskiego, nawet jeśli zostali pozbawieni obywatelstwa. W więzieniach tureckich znajduje się 1201 terrorystów z ISIS, a po inwazji na kurdyjskie tereny w Syrii w ręce tureckie wpadło 287 terrorystów, którzy uciekli z kurdyjskich obozów.

Kraje europejskie, z których pochodzi co najmniej kilkuset terrorystów z ISIS, nie chcą ich powrotu, ponieważ obawiają się, że dowody przeciwko nim, jakich można by użyć w sądzie, byłyby niewystarczające do skazania ich na długoletnie więzienie. Wolą, żeby procesy odbywały się w miejscu popełnienia przestępstw – tak jak obecnie dzieje się w Iraku. Na terenach kurdyjskiej enklawy w Syrii w obozach przebywa kilka tysięcy terrorystów i ich rodzin, ale nie wiadomo, kto miałby ich sądzić. (g)

Źródło: Reuters




Pakistańczycy kupowali żony ze Słowacji, pozostaną bezkarni

Brytyjski sąd skazał na kary wieloletniego więzienia grupę osób, która w latach 2011-2017 przywoziła ze Słowacji kobiety, obiecując im pracę, a następnie zmuszała je do prostytucji albo fikcyjnych małżeństw z Pakistańczykami. W grupie było troje słowackich Cyganów i Nepalczyk, który początkowo sam chciał kupić sobie żonę. Ile kobiet zostało sprowadzonych i sprzedanych nie wiadomo, na pewno kilkadziesiąt.

Kobiety sprzedawane były za kilka tysięcy funtów Pakistańczykom, którzy dzięki temu uzyskiwali prawo pobytu w Unii. Kobiety były przez nich maltretowane, często zmuszane do prostytucji i więzione. Sprawa rozpoczęła się, gdy jednej z kobiet udało się uciec, w 2014 roku. Żaden z fikcyjnych mężów nie zostanie postawiony przed sądem „z braku dowodów”. Przypuszczalnie zachowają również prawo pobytu w Unii, oprócz jednego, który został deportowany. (g)

Źródło: BBC




28% Duńczyków chce wyjazdu muzułmańskich imigrantów

Badanie opinii opublikowane w duńskim tygodniku „Mondag Morgen” pokazuje narastającą niechęć do muzułmańskich imigrantów w Danii.

Ponad co czwarty badany Duńczyk (28%) chce, żeby muzułmańscy imigranci opuścili kraj, a prawie 40% chce, żeby wyjechali także wszyscy imigranci nie posiadający pracy.

Badanie przeprowadzone na próbce 5 900 obywateli, we współpracy z profesorem Jørgenem Goulem Andersenem, pokazuje obraz Danii podzielonej w kwestii imigracyjnej. Na 28% domagających się wyjazdu imigrantów muzułmańskich – co jest zgodne z polityką skrajnie prawicowej partii Stram Kurs (Twarda Linia) – przypada 45% osób sprzeciwiających się takim poglądom.

Z kolei, jeżeli chodzi o osoby nie posiadające zatrudnienia, to jest przewaga zwolenników wydalania takich osób z kraju (39% za, 32% przeciw). Dotyczy to nie tylko imigrantów muzułmańskich, ale też mieszkańców Europy Wschodniej (Polski, Litwy i innych), których obecnie około 100 tysięcy pobiera różnego rodzaju zasiłki.

Do danych należy podchodzić ostrożnie, twierdzi Andersen. Nie jest tak, że nagle 28% Duńczyków jest przeciwko swoim sąsiadom, sklepikarzom itd., a raczej mowa jest o konstrukcie muzułmanina jako wroga. „W końcu tylko 1,8% głosowało na Stram Kurs w czerwcowych wyborach” – komentuje wyniki swoich badań profesor.

Badania pokazały też dużą różnicę pokoleniową. Ludzie młodzi, do 40 lat, są pozytywniej nastawieni wobec imigrantów, podczas gdy ci powyżej 40 lat w większym stopniu popierali deportację muzułmańskich przybyszów.

JW, na podst. https://www.mm.dk

 




Imam skazany w Austrii za rekrutowanie do ISIS

Imam i trzech innych mężczyzn skazanych zostało na kary do 7 lat więzienia za zorganizowanie grupy religijnej, która zachęcała młodych ludzi do wyjazdu i wstąpienia w szeregi Państwa Islamskiego. Wszyscy skazani pochodzą z Turcji; nie przyznali się do winy i mogą apelować.

Turecki kaznodzieja Ebu Tejma  został skazany w Austrii w 2016 roku na 20 lat więzienia za „pranie mózgów” dziesiątków młodych ludzi, których przekonał do dżihadu. (g)

Źródło: thelocal.at