Wojsko idzie na wojnę z chamskimi wpisami internautów

| 12 komentarzy|
image_pdfimage_print

Sierżant Jacek Żebryk ściga internautów, którzy na forach internetowych nazywają polskich żołnierzy na misjach wojskowych „bandytami”. Prokuratura i policja już zaczęli szukać. A MON zapowiada, że będzie zawiadamiał śledczych o wszystkich wpisach w internecie

Sierżant Jacek Żebryk, żołnierz 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie (Zachodniopomorskie) to uczestnik trzech wojskowych misji – dwóch zmian w Iraku i jednej w Afganistanie.

Na forum znajdowały się wpisy: „jednego gestapowca mniej”, „a niech giną!”, „każdy okupant powinien wrócić w trumnie”, „won, bydlaku”, „każdy okupant powinien tak skończyć”, „najeźdźców się zabija, a on był najeźdźcą”.

– Zdenerwowałem się porządnie, gdy przeczytałem, że takich jak nas to się powinno pozabijać – mówi. – Rodzina w żałobie, a ktoś tak obraża żołnierza! To poniżej godności człowieka. Postanowiłem z tym walczyć.

Na polecenie prokuratury prowadzimy postępowanie z artykułu 255 kodeksu karnego, który mówi o przestępstwie polegających na namawianiu do popełnienia zbrodni i jej pochwały – mówi asp. Przemysław Kimon z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. – Teraz sprawdzamy, z jakich komputerów zostały wysłane te wpisy. Już mamy pierwsze ustalenia. Jeśli komuś wydaje się, że jest w sieci anonimowy, to się myli. Zawsze zostaje ślad i można precyzyjnie ustalić, kto z jakiego komputera korzystał.

O tym, co robi sierżant Jacek Żebryk, dowiedział się już minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. MON też chce ścigać internautów.

– Poważnie rozważamy możliwość składania takich powiadomień do prokuratury przez MON – mówi rzecznik szefa resortu obrony Jacek Sońta.

– Trzeba się tym było zająć już dawno, bo takie wpisy znaleźć można niemal na każdym portalu, odkąd polscy żołnierze giną na misjach. Jak się nie reaguje, to pozwala się na bezkarne obrażanie polskich żołnierzy – mówi Jarosław Bąder, szef Stowarzyszenia Niezależne Forum o Wojsku.

 

Wiecej na: www.wyborcza.pl

Chętnie nas czytasz?

Od 9 lat w Polsce informujemy o zagrożeniu politycznym islamem.
Dostarczamy unikalne treści, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.
Dzięki wsparciu jesteśmy w stanie utrzymać niezależność i zrealizować nasz cel:

Demokratyczna Europa wolna od islamskiego fundamentalizmu.

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze