Sondaż BBC: Porażka wielokulturowości

1
| 15 komentarzy|
image_pdfimage_print

Wielokulturowość w Wielkiej Brytanii to porażka, stwierdziło aż 95 procent respondentów w badaniu opinii publicznej przeprowadzonym przez BBC.

W programie Saturday Morning Live show respondentom zadano pytanie „Czy wielokulturowość się sprawdza?”. Tylko 5 procent odpowiedziało „Tak”; 95 procent „Nie”.

 

1

Dziennikarz portalu Breitbart London, James Delingpole, był gościem w tym programie. Podczas dyskusji na temat wyników powiedział: „Myślę, że porażająca większość w tym sondażu mówi sama za siebie. Eksperyment wielokulturowości w Wielkiej Brytanii odniósł absolutną porażkę i ludzie w końcu uświadomili sobie jej rozmiar. Rotherham jest jedynie przykładem tego, co dzieje się w całym kraju. To prawdziwa katastrofa. Myślę, że stanie się to punktem zwrotnym”.

Obecny również w programie lewicowy dziennikarz Owen Jones, wychwalający zalety międzyrasowego seksu, stwierdził: „Na szczęście faktycznie naukowe sondaże sugerują, że to dość pesymistyczne wyniki. Zawsze są jakieś napięcia, nad którymi musimy popracować. Musimy zbliżyć do siebie nasze społeczności”. Jednak Wielka Brytania ma jeden z najwyższych wskaźników międzyrasowych związków na świecie. Musimy zamknąć szkoły segregujące ludzi, takie jak szkoły wyznaniowe. Zbieramy biednych w określonych obszarach z powodu braku mieszkań komunalnych, a to nieproporcjonalnie dotyka ludzi z murzyńskich i mniejszościowych społeczności etnicznych. Promujmy żyjące wspólnie społeczności mieszane oraz zmierzmy się z przeciwnościami i obawami ludzi.”

Jednak coraz więcej wskazuje na to, że to właśnie wielokulturowość odpowiedzialna jest za rosnącą segregację w Wielkiej Brytanii. W zeszłym roku „Daily Mail” informował o fenomenie „White Flight” – wyprowadzki wielkiej liczby białych Brytyjczyków z Londynu. Pomiędzy 2001 a 2011 wyprowadziło się ich około 620 000, sprawiając, że etnicznie większość mieszkańców miasta jest teraz niebrytyjskiego pochodzenia.

Analiza powszechnego spisu ludności z 2011 roku pokazała, że 45 procent Brytyjczyków należących do mniejszości etnicznych w Wielkiej Brytanii mieszka w obszarach, gdzie biali Brytyjczycy stanowią mniej niż połowę populacji. Doprowadziło to do sytuacji, w której obszary zamieszkane przez duże skupiska muzułmańskich imigrantów stały się samozwańczymi „strefami muzułmańskimi”.

W 2008 w Birmingham muzułmański policjant zabronił dwóm chrześcijańskim kaznodziejom rozdawania fragmentów Biblii mówiąc: „Tu nie można nauczać Biblii. To muzułmańska dzielnica”. W ub. roku na YouTube ukazała się duża ilość nagrań pokazujących patrole szariatu we wschodniej części Londynu, oznajmiające niemuzułmanom, że nie mogą pić alkoholu na ulicy, ponieważ znajdują się w okolicy muzułmańskiej.

Lord Ashcroft przeprowadził rok temu sondaż, który pokazał ogromne wsparcie dla wielokulturowości – jej zwolennikami okazało się być 70 procent społeczeństwa, a tylko 30% było przeciw. Jedynie w środowisku Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP), większość ankietowanych, 57 procent, wyraziła swój sprzeciw wobec wielokulturowości.

Wyborcy pozostałych partii zdecydowanie opowiedzieli się za wielokulturowością – 71 procent wyborców Partii Konserwatywnej, 76 procent Partii Pracy i 89 procent elektoratu Liberalnych Demokratów.

Pośród respondentów należących do mniejszości etnicznych (ciemnoskórych pochodzenia karaibskiego, afrykańskiego, azjatyckiego, muzułmanów, hindusów i sikhów) 9 na 10 osób uważało wielokulturowość za coś dobrego.

Jednak rozwój Państwa Islamskiego uwypuklił tego lata problem dżihadystów, podróżujących między Wielką Brytanią a Bliskim Wschodem, spiskujących i przeprowadzających brutalne ataki na cywili. Ostatnio w Wielkiej Brytanii ogłoszono wysoki stan zagrożenia atakami, po tym jak ostrzeżenia o „atakach terrorystycznych w stylu zamachów w Mumbaju” zaczęły krążyć po Westminsterze (dzielnica rządowa Londynu – red.). Ataki w Mumbaju w 2008 roku w ciągu kilku dni doprowadziły do śmierci 164 osób, a rannych zostało 308.

Natomiast na własnym (brytyjskim) podwórku okazało się, że ponad 1400 dziewcząt było brutalnie atakowanych i gwałconych głównie przez muzułmanów w Rotherham, podczas gdy rada miejska i oficerowie policji przymykali oczy w obawie przez posądzeniem o „rasizm”.

Prawdopodobnie te wydarzenia zmieniły zdanie opinii publicznej na niekorzyść wielokulturowości, chociaż przydałyby się dalsze badania, żeby oszacować, jak dalece ta zmiana się rozpowszechniła.

aQ na podst. www.breitbart.com

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze