Wet za wet, czyli ujgurski problem Pekinu

| 2 komentarzy|
image_pdfimage_print

W walce z coraz radykalniejszym ujgurskim separatyzmem 
nie sprawdza się tradycyjna polityka kija i marchewki.

Jest ranek 23 maja. Dwa samochody z dużą prędkością wpadają na zatłoczony rynek w Urumczi, stolicy zachodniochińskiej prowincji Sinkiang. Po chwili wybuchają umieszczone w nich ładunki wybuchowe. Ginie 31 osób. W marcu światowe agencje obiegły doniesienia o ataku grupy nożowników, którzy na dworcu w Kunmingu zabili 33 osoby i ranili kilkadziesiąt kolejnych.

Więcej na: www.rp.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze