W poszukiwaniu umiarkowanego islamu

Podczas konferencji w duńskim parlamencie
| 9 komentarzy|
image_pdfimage_print

Baron Bodissey
Główna linia podziału wewnątrz ruchu antydżihadystycznego przebiega między tymi, którzy wierzą w „umiarkowanych muzułmanów, a tymi, którzy odrzucają ten pogląd.*

Podczas konferencji w duńskim parlamencie
Podczas konferencji w duńskim parlamencie

Dziewięć lat temu, gdy pojawiał się temat umiarkowanych muzułmanów, odpowiadałem zwykle: „Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy takowi istnieją, czy nie”. Rzeczywiście nie potrafiłem wówczas odpowiedzieć na to pytanie, bo dopiero zacząłem obserwować Wielki Dżihad i ciągle zbierałem dowody.

Był rok 2005. Dziś jest rok 2014. Zebrałem wystarczająco dużo danych. Mogę jednoznacznie stwierdzić: umiarkowani muzułmanie nie istnieją.

Należy podkreślić jednak, że w ściśle ontologicznym sensie, owszem istnieją. Tu i ówdzie można znaleźć kilku umiarkowanych muzułmanów. To szczerzy, mający dobre chęci, uczciwi ludzie, którzy tylko w niewielkim stopniu podporządkowują się koranicznym regułom swojej religii i pragną przekuć je na bardziej humanistyczne i nowoczesne zasady. Do tej grupy należą m.in. Tarek Fatah i Zuhdi Jasser. Wśród kobiet wymienić należy Irshad Manji. Nie da się ich nie lubić (przynajmniej kilku z nich), a ich postawa w obliczu gróźb śmierci ze strony mniej umiarkowanych współwyznawców jest godna podziwu.

Ale takie postaci można policzyć na palcach jednej ręki. Żadna z nich nie ma swoich popleczników. Nie ma umiarkowanych muzułmanów z oddanymi uczniami, którzy gromadzą się wokół niego, próbując dotknąć skrawka jego ubrania. Żadna nie stoi na piedestale przed tysiącami wiwatujących zwolenników. Pracują w niewielkich grupach ekspertów, które pojawiają się od czasu do czasu w telewizji i elokwentnie prezentują swój uprzejmy, humanistyczny punkt widzenia.

Reszta domniemanych reprezentantów umiarkowanego islamu, takich jak Tariq Ramadan czy imam Feisal Abdul Rauf, to zręczni piewcy takijji na rzecz Bractwa Muzułmańskiego, uładzeni i złotouści mistrzowie perswazji. W istocie nie są wcale bardziej umiarkowani niż Jusuf al-Qaradawi. To raczej sprawni ściemniacze, których zadaniem jest usypianie elit kulturalne w krajach zachodnich, żeby nikt nie poczuł jak islamski sztylet wślizguje się między żebra.

Reszta wyznawców islamu w XXI wieku, czyli sunnici, szyici, muzułmanie w Azji, na BliskimWschodzie, w Afryce czy Europie, to gotująca się ze złości, przesądna i zapóźniona cywilizacyjnie masa, uwięziona w strategii stabilnej ewolucyjnie*, której głównym celem jest grabież, rzeź, masowa zagłada i dominacja nad światem.

* * * * * * * * * * * * * * *

Wspominam o tym, ponieważ wczoraj w Danii po przemówieniu Geerta Wildersa odbyła się sesja pytań i odpowiedzi.

2

Daniel Pipes to zdaje się najbardziej znany zwolennik teorii o istnieniu umiarkowanych muzułmanów, lub może, gwoli ścisłości, umiarkowanego islamu. W swojej dyspucie z GeertemWildersem argumentował, że w ciągu ostatnich czterdziestu lat islam się zmienił, niestety na gorsze, zatem możliwe, że ponownie ulegnie przeobrażeniu. Dlaczego zakładamy, pyta dr Pipes, że islam nie może zmienić się na lepsze? Że islamscy uczeni mogą dokonać nowej interpretacji najistotniejszych tekstów islamu w taki sposób, że ich religia pójdzie w stronę humanistycznego modernizmu?

Daniel Pipes może uchodzić za umiarkowanego antydżihadystę, podczas gdy Geert Wilders i Lars Hedegaard — nie wspominając o licznym gronie zebranych na sali Duńczyków, jak również o mnie — to radykałowie. Desperackie poszukiwania umiarkowanych muzułmanów wydają się przedsięwzięciem dość śmiesznym.

Nawet jeśli ta wątpliwa zmiana kiedyś nastąpi, dlaczego mielibyśmy na nią czekać? Czy powinniśmy zmodyfikować swoją politykę wobec współczesnego islamu, który jest obecnie szeroko praktykowany? Czy byłoby wskazane, żebyśmy poczekali na pojawienie się umiarkowanych muzułmanów, którzy wbrew wszelkim oczekiwaniom mieliby się pojawić i zrewolucjonizować muzułmański świat?

3

Dr Pipes przyznaje, że musimy walczyć z „islamizmem”; w tym zakresie zgadza się z Hedegaardem i Wildersem. Jak więc miałaby wyglądać proponowana przez niego praktyczna zmiana polityki, przyjmując założenie, że pewnego dnia islam zmieni się na lepsze?

Gdyby w islamie doszło do takiej zmiany, musiałaby ona zajść wewnątrz tego systemu religijnego, a nie pochodzić ze świata niewiernych. Jakiekolwiek ingerencja niemuzułmanów w islamską egzegezę teologiczną mogłaby tylko wywołać wściekłość i opór, a także jeszcze bardziej zradykalizować tradycyjny idżtihad skodyfikowany tysiąc lat temu.

Dlatego mam nadzieję, że umiarkowany islam nie zaoferuje nam niczego użytecznego ani praktycznego. Pod żadnym względem.

Koncentrowanie się na umiarkowanych muzułmanach może być nawet niebezpieczne. Próżne wysiłki, podejmowane w celu znalezienia sporej grupy umiarkowanych muzułmanów mogą osłabić twardą, zdeterminowaną rekację, która wkrótce będzie absolutnie niezbędna. Właściwie i tak jest już o wiele za późno, żeby poradzić sobie z paskudną rzeczywistością naszych czasów.

4

Na szczęście coraz więcej do powiedzenia mają zwolennicy zdecydowanych rozwiązań. Dzięki wyczynom ISIS i „samotnych wilków” zachodniego dżihadu, coraz więcej ludzi słucha tego, co mówi Geert Wilders i przyznaje mu rację. Co ciekawe, Wilders znalazł się w nowej sytuacji, ponieważ jeden z Duńczyków na sali uznał go za… „umiarkowanego”. Powiedział on Wildersowi, że nie jest dość radykalny.

Nadchodzi czas konkretnych rozwiązań.

______________________________________________________________________

* Oto krótkie wyjaśnienie, czym jest strategia stabilna ewolucyjnie (ESS), opisywana w tekście, który napisałem przed wieloma latami korzystając z poniższego źródła: Koncepcja strategii stabilnej ewolucyjnie, zwanej ESS, to istotny element teorii gier. Strategia ta na przestrzeni czasu potrafi oprzeć się powstawaniu nowych strategii. Chociaż Manard Smith i Price (1973) zwizualizowali strategie, które znajdują się w kodzie genetycznym, ta sama logika znajduje zastosowanie w strategiach, których uczą się zwierzęta w ciągu całego życia.

Jednostki lub grupy podlegające strategii stabilnej ewolucyjnie zachowują się zgodnie ze zasadami, które powstały po to, aby skutecznie opierać się jakimkolwiek zmianom. Islam stanowi najlepszy przykład takiego systemu. Zasady stosowane w tej religii skutecznie opierają się znaczącym zmianom przez tysiąc lat.

Warto przyjrzeć się prostocie niniejszych zapisów:
1. Wszystkie zasady są zapisane w Księdze (Koran, Hadis, Sunna). Nie ma nic poza tym.
2. Żadni wyznawcy nie mogą zaprzestać wyzwania tych zasad, pod rygorem śmierci.
3. Wszystkie czynniki zewnętrzne, które niosą groźbę zmian tych zasad, muszą być natychmiast zaatakowane i zniszczone.

cc syty na podst. www.gatesofvienna.net

—————————

* Artykuł odnosi się do konferencji, jaka odbyła się 2.11 w Kopenhadze. W sali konferencyjnej w budynku duńskiego parlamentu spotkali się prominentni aktywiści antydżihadu: Daniel Pipes, Geert Wilders, Lars Hedegaard,  Kurt Westergaard  i inni. Organizatorem imprezy było Danish Free Press Society, a odbyła się z okazji 10 rocznicy zamordowania reżysera Theo van Gogha z Holandii. To niezwykłe wydarzenie mogło mieć miejsce dzięki temu, że uczestnicy zostali zaproszeni przez jednego z posłów do parlamentu Danii.

***

Na Euroislam.pl zamieścimy również wkrótce przemowę Daniela Pipesa oraz dyskusję między Pipesem a Wildersem na temat tego, czy istnieje umiarkowany islam.

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze