W Argentynie terrorysta, w Iranie minister

| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

W Iranie terrorysta odpowiedzialny za zamach w którym zginęło 85 osób został powołany na fotel ministra obrony. To upewnia wszystkich o pokojowym i całkowicie odpowiedzialnym wykorzystywaniu przez Iran technologi jądrowych.

Buenos Aires uznało desygnowanie na ministra obrony Iranu Ahmada Vahidiego za afront wobec argentyńskiego wymiaru sprawiedliwości; Vahidi jest poszukiwany przez Interpol za domniemany udział w zamachu w Argentynie w 1994 roku, w którym zginęło 85 osób – poinformowało argentyńskie ministerstwo spraw zagranicznych.

– Nominowanie Ahmada Vahidiego na stanowisko ministra obrony Iranu obraża argentyński wymiar sprawiedliwości i ofiary brutalnego ataku terrorystycznego przeciw Izraelickiemu Stowarzyszeniu Argentyny (AMIA), w którym zabito 85 osób, a blisko 300 zostało rannych
– stwierdził w oficjalnym oświadczeniu szef dyplomacji Argentyny.

Do zamachu doszło w lipcu 1994 roku w Buenos Aires; całkowicie zniszczony został budynek, w którym mieściło się AMIA oraz wiele innych stowarzyszeń i organizacji żydowskich. Był to najbardziej krwawy zamach terrorystyczny w Argentynie, a zarazem najbardziej morderczy atak instytucje żydowskie poza granicami Izraela od II wojny światowej – przypomina BBC na swych stronach internetowych.

Według BBC Interpol potwierdził, że poszukuje Vahidiego w związku z zamachem na AMIA. Od 2007 roku agencja rozsyła za nim tzw. czerwony list gończy, co oznacza poszukiwanie w celu aresztowania i ekstradycji.

Interpol rozsyła czerwone listy gończe do swych 187 państw członkowskich.

Więcej na: wp.pl

Chętnie nas czytasz?

Od 9 lat w Polsce informujemy o zagrożeniu politycznym islamem.
Dostarczamy unikalne treści, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.
Dzięki wsparciu jesteśmy w stanie utrzymać niezależność i zrealizować nasz cel:

Demokratyczna Europa wolna od islamskiego fundamentalizmu.

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze