USA: dziewczyna z okładki National Geographic znów walczy o siebie

Zagórski
| 6 komentarzy|
image_pdfimage_print

To właśnie jej zdjęcie wstrząsnęło światem i uświadomiło ludziom jak trudna jest sytuacja kobiet w Afganistanie. Aesha Mohammadzai stała się symbolem okrucieństwa reżimu talibów po tym, jak została brutalnie ukarana za próbę ucieczki i sprzeciwianie się zaaranżowanemu małżeństwu.

Dziewczynę potwornie okaleczono ucinając jej uszy i nos. Szacuje się, że 90 procent kobiet w Afganistanie doświadcza pewnych form przemocy domowej – donosi dailymail.co.uk.

Po tym jak fotografia Afganki ukazała się na okładce National Geographic, z całego świata zaczęły płynąć do kobiety wyrazy poparcia. Z radością przyjmowano informacje o udanej rekonstrukcji uszkodzonych narządów. Operacje powiodły się, jednak teraz cztery lata później, Aesha musi stoczyć nową bitwę. Będzie to walka z samą sobą o rozpoczęcie nowego życia w Ameryce i o rozprawienie się z koszmarnymi wspomnieniami.

Aesha uzyskała w USA azyl polityczny w 2011 roku. Gdy przybyła do Ameryki była osobą niepiśmienną i nie znającą słowa po angielsku. Wprawdzie szybko poradzono sobie z ubytkami na ciele Aeshy, a także zapewniono jej należytą edukację, jednak dużo ciężej jest uporać się z jej poranioną psychiką. Dziewczyna nie może zapanować nad targającymi nią emocjami. Częste zmiany nastroju wahają się od euforii i głębokiego przywiązania do otaczających ją osób, aż po nagłe napady złości.

Bogusław R. Zagórski winą za okaleczenie Aeshy Mohammadzai obarcza wojska które wkroczyły do Afganistanu

Stan psychiczny pacjentki wpłynął także na termin samej operacji, która musiała zostać przełożona. Lekarze obawiali się, że Aesha nie będzie stabilna na tyle, aby poradzić sobie z pooperacyjnym bólem i długim okresem rekonwalescencji. Z tego powodu dziewczyna trafiła pod opiekę psychologa Shiphry Bakhchi, która pomaga Aeshy odzyskać równowagę. Zastrzega jednak, że proces ten nie będzie prosty, ponieważ dusza 22-letniej Afganki jest bardzo poraniona.

Więcej na: onet.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze