Zbrodnie wojenne tureckich wojsk w Syrii

W trwającej tydzień inwazji na kurdyjskie tereny w Syrii wojska tureckie i ich islamistyczni sojusznicy zabili ponad 200 osób cywilnych, a ponad 400 ranili. Od 150 do 300 tysięcy ludzi mieszkańców terenów północnej Syrii uciekło przed tureckimi i islamistycznymi wojskami.

Na podstawie przeprowadzanych od początku tureckiej agresji rozmów z bezpośrednimi świadkami wydarzeń, w tym pracownikami międzynarodowych organizacji pomocowych, Amnesty International opublikowało w piątek oświadczenie zatytułowane „Obciążające dowody zbrodni wojennych i innych wykroczeń popełnianych przez siły tureckie i ich sojuszników”. Amnesty stwierdza: „W czasie ofensywy w północno-wschodniej Syrii tureckie siły zbrojne i koalicja wspieranych przez Turcję syryjskich grup zbrojnych wykazały całkowite lekceważenie życia ludności cywilnej, popełniając zbrodnie wojenne i poważnie naruszając zasady prowadzenia wojny, m.in. przez egzekucje zatrzymanych osób oraz bezprawne ataki na ludność cywilną, które doprowadziły do śmierci i zranienia wielu osób”.

Wśród przytaczanych przykładów ataków na ludność cywilną znalazło się ostrzelanie szkoły, w której schronili się uciekinierzy z terenów walk (cztery osoby zabite, w tym dwoje dzieci), ostrzelanie piekarni i restauracji, ostrzelanie cywilnego konwoju, w którym podróżowali dziennikarze (zabito 6 osób, w tym dziennikarza i raniono 59 osób) i zbombardowanie (lub ostrzelanie rakietami, nie jest to jeszcze jasne) tłumu ludzi zgromadzonych w mieście Ras al-Ayn, którzy próbowali śpiewem i tańcem protestować przeciwko tureckiej agresji.

Ataki na cywilów na terenach tureckiej agresji najprawdopodobniej spowodować mają jeszcze intensywniejszą ucieczkę ludności z tych terenów. Jeśli zostanie to uznane za czystkę etniczną, może to zostać uznane za zbrodnię wojenną. A Turcja chciałaby oczyścić te tereny z ludności kurdyjskiej i osiedlić tam znaczną liczbę – mowa jest o milionie, a nawet dwóch – przebywających w Turcji uchodźców z Syrii, ale Arabów, nie Kurdów.

Największe oburzenie na świecie wzbudziło zamordowanie kurdyjskiej polityk Hevrin Khalaf, sekretarz generalnej partii Przyszła Syria, feministki i jednej z przywódczyń kurdyjskiej autonomii w Syrii. Jej samochód został zatrzymany przez żołnierzy z islamistycznej, sprzymierzonej z Turcją grupy Ahrar al-Sharqiya. Została pobita, znieważona i zamordowana wraz z ochroniarzem i kierowcą, a całą egzekucję napastnicy sfilmowali i film umieścili w sieci. Protestów europejskich organizacji feministycznych nie dało się zauważyć. Inna grupa islamistyczna zamordowała dwóch żołnierzy kurdyjskich natychmiast po wzięciu ich do niewoli.

Najprawdopodobniej odpowiedzialnym za te i przyszłe zbrodnie wojenne osobom z wojsk tureckich i islamistycznych włos z głowy nie spadnie. Decyzję o ściganiu tych zbrodni musiałaby powziąć Rada Bezpieczeństwa, w której Rosja będzie pewnie Turcję chronić. Mało prawdopodobne jest powołanie specjalnego trybunału, na wzór tych, które sądziły zbrodniarzy z Rwandy i byłej Jugosławii. Być może zajmie się tym Międzynarodowy Trybunał Karny, ale musiałaby na to naciskać Unia Europejska, która przypuszczalnie nie będzie chciała dalszego antagonizowania Turcji.

Grzegorz Lindenberg na podst. amnesty.org i independent.co.uk




Sytuacja chrześcijan w Syrii

W październiku 2013 roku rosyjskie MSZ poinformowało, że 50 tys. syryjskich chrześcijan poprosiło o rosyjskie obywatelstwo. Warto zadać więc pytanie, dlaczego?

Według różnych źródeł, z co najmniej 24, a może i więcej,  chrześcijańskich miasteczek fundamentaliści powiązani z syryjską rebelią wygnali wszystkich mieszkańców, wielu przy tym mordując.

Jedna z najgorszych masakr chrześcijan jaka ostatnio miała miejsce w Syrii, dokonana przez ugrupowania powiązane z Al-Kaidą, miała miejsce w Sadad. Żyło tam około 600 rodzin ortodoksyjnych chrześcijan. Ludzi przed zabiciem torturowano, także kobiety i dzieci. Wrzucano żywcem do studni, palono. 14 kościołów, niektóre starożytne, zostało ograbionych i zniszczonych.

więcej na: www.wprost.pl

 

 




190 cywilów zabito w sierpniowym ataku rebeliantów w Syrii – informuje Human Rights Watch

Co najmniej 190 cywilów zostało zabitych, w tym na 67 wykonano egzekucje, a 200 zostało wziętych jako zakładników w sierpniowym ataku dżihadystów i innych rebeliantów w prowincji Latakia w północno-zachodniej Syrii – informuje Human Rights Watch (HRW). 

Więcej na: wp.pl




„Nasi żołnierze żyją w warunkach ogromnego napięcia”

– Jest coś zasadniczo złego w naszym podejściu do całego regionu i sądzę, że staje się ono coraz gorsze, a nie lepsze – powiedział republikański kandydat na prezydenta Newt Gingrich w kontekście ostatnich wydarzeń w Afganistanie. Amerykańska obecność w tym kraju, kiedyś traktowana jako oczywistość, teraz staje się coraz bardziej problematyczna, a niedawna masakra dokonana przez żołnierza USA na afgańskich cywilach tylko ożywiła dyskusję na temat udziału U.S. Army w misji.

Po tym jak w niedzielę aresztowano amerykańskiego żołnierza pod zarzutem zabójstwa śpiących afgańskich wieśniaków, zarówno republikanie jak i demokraci wskazali na stres jakiego doświadczają żołnierze po latach walk i ponownie zaapelowali o wycofanie się z tego kraju do końca 2014 r., jeśli nie wcześniej.
Wojna niepodobna do innych

– To nie jest dobra sytuacja. Nasi żołnierze w Afganistanie żyją w warunkach olbrzymiego napięcia. To jest wojna niepodobna do innych, w jakich braliśmy udział. Jak oświadczył prezydent, wycofujemy się. Myślę, że to jest słuszne posunięcie – powiedział przywódca większości demokratycznej w Senacie Harry Reid.

Podobnie wielu republikanów, którzy wcześniej sprzeciwiali się szybkiemu wycofaniu się z Afganistanu i krytykowali Baracka Obamę za obiecywanie w kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2008 r. zakończenia tej wojny, obecnie wahają się czy dalej wspierać zaangażowanie USA w tym kraju.

– Jest coś zasadniczo złego w naszym podejściu do całego regionu i sądzę, że staje się ono coraz gorsze, a nie lepsze – zauważył republikański kandydat na prezydenta Newt Gingrich. – Sądzę, że ryzykujemy życie młodych mężczyzn i kobiet w misji, która – szczerze mówiąc – nie jest wykonalna – dodał.

więcej na tvn24.pl




Turecka armia oskarżana o użycie napalmu przeciwko Kurdom

Uwaga drastyczne zdjęcia

http://www.youtube.com/watch?v=dAVL3JHIn_g




Muzułmanin skazany za zbrodnie wojenne w Chorwacji

Sąd w Bośni skazał Enesa Handzica, byłego żołnierza muzułmańskiej armii bośniackiej, na 8 lat więzienia za zbrodnie popełnione na chorwackich cywilach.

Wojna w Bośni i Hercegowinie

Jak informuje Radio Free Europe, sprawa dotyczy okresu między lipcem a październikiem 1993 roku, kiedy to Handzic był komendantem żandarmerii wojskowej w zdominowanych przez muzułmanów bośniackich siłach zbrojnych. Jego brygada stacjonowała w mieście Bugojno.
Tłum.PJ

www.rferl.org