Grecy tworzą przeciwimigracyjną barierę na morzu

Ministerstwo obrony Grecji ogłosiło przetarg na stworzenie pływającej bariery o długości 2,7 km, która zabezpieczałaby wyspę Lesbos przed przypływającymi na nią z Turcji imigrantami.

Bariera ma wystawać o pół metra nad powierzchnię wody i mieć światła sygnalizacyjne, dzięki czemu będzie widoczna również  w nocy. Szacunkowy koszt to pół miliona euro. Jeśli bariera okaże się skuteczna, ministerstwo planuje stworzenie dłuższej bariery, piętnastokilometrowej.

W ubiegłym roku do Grecji przypłynęło 60 tysięcy osób; w obozach na greckich wyspach przebywa około 40 tysięcy imigrantów, parokrotnie więcej, niż obozy są w stanie pomieścić. Grecja nie radzi sobie z odsyłaniem imigrantów do Turcji, chociaż porozumienie z 2016 roku przewiduje taką możliwość.

Źródło: Reuters




Niemcy mogłyby współdziałać z Polską w kwestii imigracji

Gerald Knaus, niemiecki ekspert ds. migracji wierzy, że są szanse, żeby Polska i Niemcy wspólnie działały w celu ograniczenia nielegalnej imigracji z Afryki i Bliskiego Wschodu.

Knaus twierdzi, że obydwa kraje mają w 90 procentach wspólne interesy. Proponuje, żeby „zapomnieć o i tak martwej idei przymusowego rozdziału migrantów pomiędzy kraje Unii Europejskiej”. Ekspert jest szefem berlińskiego think tanku Europejska Inicjatywa Stabilności i dał się wcześniej poznać jako pragmatyk; był między innymi autorem pomysłu umowy migracyjnej między UE a Turcją.

W wywiadzie dla PAP oskarża europejską debatę imigracyjną o zideologizowanie i oderwanie od interesów Unii. „Najwyższy czas więc, by rozwiązać ten temat między Polską a Niemcami, bo nasze kraje i tak muszą współpracować w wielu innych kwestiach” – proponuje. Wspólne interesy to utrzymanie strefy Schengen i redukcja nieuregulowanej imigracji na granicach zewnętrznych. Groźby wykluczania ze wspólnej strefy krajów sprzeciwiających się przyjmowaniu imigrantów, takie, jak formułują je Francja czy Luksemburg, są jego zdaniem absurdalne.

Knaus chwali też polskie służby graniczne na zewnętrznej granicy z Ukrainą. „Nikt nie chce wybudować muru na granicy z krajem, który jest w stanie wojny, ma 44 mln mieszkańców, a dochód na obywatela niższy niż w Maroku” – mówi ekspert, w kontrze do powszechnej na Zachodzie opinii o antyimigranckim nastawieniu Polaków.

Przeciwdziałanie nielegalnej imigracji „nie udaje się ani we Włoszech, ani w Niemczech, ani w Grecji”. Problemem są długie procedury, które uniemożliwiają odsyłanie tych, którzy nie kwalifikują się do ochrony międzynarodowej. To przez nie imigranci, którzy dotrą do Europy, mogą „tu zostać na zawsze, nawet jeżeli nie ma żadnych szans na otrzymanie azylu”, tłumaczy Knaus.

Drugim elementem szybkiej poprawy sytuacji jest poprawa dyplomacji z takimi krajami, jak Tunezja czy Maroko i wzorem analogicznej umowy z Turcją przekonanie ich do przyjmowania odrzuconych imigrantów.

Tymczasem Niemcy stanowią trzon nowej inicjatywy prowadzącej do dobrowolnego przyjmowania imigrantów, którzy dostają się do Włoch i rozpatrywania ich wniosków azylowych. Na razie oficjalnie bierze w niej udział pięć unijnych krajów. Istnieje ryzyko, że ponowne otwarcie włoskich portów i relokacja do innych krajów kontynentu będzie stanowić magnes, przyciągający falę imigracyjną. A to doprowadzi do sytuacji, którą berliński ekspert uważa za główną przyczynę problemu – trudności w odsyłaniu imigrantów.

Jednocześnie część niemieckich polityków zaczyna zauważać, że niekontrolowana imigracja zagraża spójności społecznej i prowadzi do niekorzystnych zmian w polityce, które nie są tymczasowe. Postawy przeciwne rozdzielaniu imigrantów są nie tylko cechą Polski, czy szerzej Grupy Wyszehradzkiej. Po porażce CDU w Turyngii, gdzie pierwsze miejsce zajęła skrajnie lewicowa Die Linke, a drugie skrajnie prawicowa AfD, coraz głośniej za porażkę centrum obwinia się decyzję o wpuszczeniu imigrantów, podjętą przez kanclerz Angelę Merkel w 2015 roku.

Hans-Georg Maassen, były szef niemieckiego Urzędu ds. Konstytucji (odpowiednik ABW) i członek CDU, domaga się rezygnacji Merkel po 13 przegranych od 2016 roku wyborach do parlamentów regionalnych. Domaga się od niej wzięcia odpowiedzialności politycznej. Maassen został zwolniony ze stanowiska w roku 2018, bo ośmielił się jako szef wywiadu wewnętrznego, wbrew dziennikarzom i politykom, powiedzieć, że w trakcie zamieszek w Chemnitz nie było polowania na imigrantów. Protesty i zamieszki pojawiły się po tym, jak imigranci zabili tamtejszego mieszkańca.

Czy Niemcy rzeczywiście zmienią swój stosunek do polityki imigracyjnej? Mają ku temu dużo powodów, ale czy to wystarczy?

Jan Wójcik




Katastrofalne warunki w ośrodkach dla imigrantów w Libii

Organizacja Human Rights Watch opublikowała raport na temat ośrodków dla imigrantów w Libii, utrzymywanych za pieniądze Unii Europejskiej. Do ośrodków kierowane są osoby, które zawrócono na morzu na libijskich wodach, gdy próbowały płynąć do Europy. Według raportu w ośrodkach nie tylko brak żywności i lekarstw ale dochodzi do pobić, przemocy seksualnej i wykorzystywania pracy więźniów przez strażników.

W ośrodkach dla imigrantów w Libii przebywa 8-10 tysięcy osób, dwukrotnie więcej niż w kwietniu ubiegłego roku. Dzięki rprowadzonemu przez IOM (International Organization for Migration) programowi dobrowolnych powrotów, do Libii odesłano około 30 tysięcy osób.

W ciągu pierwszych 16 dni bieżącego roku do Europy dopłynęło ponad 4 tysiące osób, dwukrotnie więcej niż w roku ubiegłym. (g)

Źródło: theguardian.com




Unia zawarła z Afganistanem umowę o odsyłaniu uchodźców

Unia Europejska podpisała z Afganistanem umowę o odsyłaniu uchodźców, którzy nie otrzymali azylu w Europie. Według przecieków z negocjacji, podpisanie umowy było warunkiem, jaki  Unii postawiła dla utrzymania pomocy finansowej dla Afganistanu w dotychczasowej wysokości – w poniedziałek i wtorek odbywała się w tej sprawie konferencja międzynarodowa.

Porozumienie nie ogranicza liczby odsyłanych Afgańczyków, ogranicza jedynie liczbę, jaka może być odesłana jednym samolotemm do 50 osób. Ponieważ deportowanych ma być kilkadziesiąt tysięcy osób, porozumienie przewiduje budową specjalnego terminala na lotnisku w Kabulu.

W ubiegłym roku wnioski o azyl złożyło w krajach Unii ponad 196 tysięcy Afgańczyków, była to druga – po Syryjczykach – najliczniejsza grupa narodowa ubiegająca się o azyl. Statystyki z lat ubiegłych pokazują, że przynajmniej jedna trzecia z nich nie otrzyma azylu. (g)

Źródło: Guardian




Turcja oddala się od Europy

„Łatwiej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż Erdogan dostanie się do UE”, uspokaja zwolenników Brexitu, niemiecka dziennikarka Barbara Wesel.

Jednym z argumentów za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej ma być nadchodzące przyjęcie 70-milionowej, muzułmańskiej Turcji. Tymczasem Turcja wraz z prześladowaniem dziennikarzy, opozycji, parlamentarzystów i pisarzy, w coraz większym stopniu demonstruje, że nie chce przynależeć do Europy. Wrogiem autokraty Erdogana jest „cała UE, Parlament Europejski, niemieccy posłowie – czyli każdy”, pisze Wesel. „Ten człowiek jest otoczony przez swoich wyimaginowanych wrogów, a to tylko napędza jego paranoję”.

Chociaż UE próbuje uratować, przynajmniej na papierze, umowę z Turcją, to nikt nie ma złudzeń, że przy braku spełnienia wymagań dla ruchu bezwizowego, jesiennym spowolnieniu ruchu uchodźców oraz zamkniętej macedońskiej granicy, cały układ się wysypie.

Wesel wytyka także Brytyjczykom, którzy ratują się przed Turcją Brexitem, że to premier Wielkiej Brytanii Tony Blair naciskał na otwarcie negocjacji członkowskich z Turcją w 2005 roku. Przeciwko była Francja, Niemcy były sceptyczne, a CDU zawsze przeciwko, przypomina Wesel. (j)

źródło: Deutsche Welle

 




Austria odesłała 2800 imigrantów

W pierwszym kwartale Austria odesłała 2800 imigrantów, trochę więcej średniomiesięcznie niż w ubiegłym roku – w całym 2015 odesłano 8300 imigrantów. Austria planuje odesłać w ciągu trzech lat 50 tys. imigrnatów, którzy nie uzyskali azylu.

Spośród odesłanych 890 zostało odesłanych przymusowo, pozostali wyjechali dobrowolnie, korzystając z oferty rządu austriackiego: wyjeżdżający dobrowolnie w ciągu 3 miesięcy od negatywnej decyzji azylowej dostają 500 euro, wyjeżdżajacy w ciągu 6 miesięcy otrzymują 250 euro, a późniejsi – 50 euro. Wśród wyjeżdżających największe grupy to Irakijczycy (ponad 600 osób), Afgańczycy i Pakistańczycy (po 280 osób). (g)