Sierakowski mordercą z Peru

| 3 komentarzy|
image_pdfimage_print

Grzegorz Sroczyński z „Wyborczej” chciałby, aby Amerykanie wzorowali się na Norwegach  i miast zabijać – zamknęli Osamę bin Ladena do na wpół otwartego więzienia z sauną i plażą. Ten pomysł powinien startować w jakimś konkursie.

Ale Sroczyński odpowiedział też na moją propozycję: skoro cała prawica ma odpowiadać za Breivika, niech „Krytyka Polityczna” z europejskimi socjaldemokracjami wezmą na barki lewicowe akty terroru.

„Piotrze, czy Sierakowski i jego środowisko nawoływali kiedykolwiek do przemocy? Tymczasem skrajna prawica nawołuje, ma w całej Europie zwolenników, a antyimigranckie partie są nawet w parlamentach (owszem, nieco ugrzecznione). I nie mówmy już o „dziejach świata” i tym, że bolszewicy mordowali w imię sprawiedliwości społecznej. Mówmy o tym, co tu i teraz. Jakoś nie słyszałem ostatnio o terroryście, którego inspirowałyby eseje Sierakowskiego czy Żiżka” – pisze Sroczyński.

Ja też nie słyszałem, aby Breivik zaczytywał się tekstami Ziemkiewicza, Wildsteina, Semki i Lisickiego,  jednak Cezary Michalski uznał ich za moralnych sprawców masakry. Jego z kolei nikt nie uznał za wariata. Która prawica nawołuje do terroru? I ile jest tego terroru? Zachodnie miasta spływają krwią?

Ja nie pisałem o bolszewikach, tylko o społecznie radykalnym terroryzmie, który pojawiał się w Europie ledwie kilka lat temu. I pojawia się nadal w krajach Trzeciego Świata. Kolego Sierakowski, nie maczaliście aby palców w zbrodniach Świetlistego Szlaku?

Paweł Lisicki

więcej na rp.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze