Seks, islam i demokracja. Jak to robi Turek z Turkiem i czemu mu to nie wychodzi?

| 5 komentarzy|
image_pdfimage_print

Miłym zaskoczeniem jest żywa reakcja internautów na spojrzenie wobec współczesnego świata, które prezentuję w tekstach. Otrzymałem bardzo wiele interesujących komentarzy, ciekawych uwag i rad. Wszystkim serdecznie dziękuję i wyrażam żal, że nie mogę zrobić tego bezpośrednio, lecz reżim cotygodniowych tekstów jest zbyt absorbujący i nie pozostawia wiele wolnego czasu. Żywość reakcji internautów jest dla mnie bodźcem, by utrzymać częstotliwość i starać się o utrzymanie poziomu postów.

Tytuł zmierza do wywołania erotycznych skojarzeń, albowiem wydarzenia, jakie mają miejsce obecnie w Iraku skłaniają do nowego spojrzenia na cywilizacyjny fenomen islamu. Po analizie tego fenomenu, jako systemu społeczno-gospodarczego, a nie zwyczajowego odbicia rzekomo gorącej wiary muzułmanów w Koran i Allacha, wyłania się pewien klucz, który ułatwi, być może, jego zrozumienie oraz wrodzoną mu siłę oporu wobec reszty świata i dokonujących się globalnych przemian. Ten klucz, co może zaskakiwać, wydaje się jednak tkwić w przestrzeni muzułmańskiego odczuwania seksualności, a wcale nie w głębi jego religijności.Zastanowienie się nad relacjami pomiędzy męską i kobiecą częścią jego społeczeństwa prowadzi do wniosku o wybitnie jednostronnej, chociaż głęboko i wstydliwie skrywanej dominacji seksualnych marzeń, pokus i kompleksów w życiu społecznym muzułmanów. Daje to efekt nie tylko w postaci zupełnie różnego obrazu świata oglądanego oczami każdej z płci, ale tworzy też węzeł daleko trudniejszy do rozwiązania niż ten z Gordony, rozcięty kiedyś mieczem Aleksandra Wielkiego. Trudno uwierzyć, że może istnieć system, na który składa się półtora miliarda żywych istot z dumnego ze swych osiągnieć gatunku ‘homo sapiens’, ale stał się ukrytym niewolnikiem prostacko pojmowanej erotyki w tak dalekim stopniu, że w jej obronie jest skłonny do wojny z całym światem w przekonaniu, że bronić niczym przecież niezagrożoną cnotę muzułmańskich kobiet. Niezagrożoną, bo i ustalona tam zasada doboru partnerów w procesie płodzenia dzieci nie prowadzi, jak ma to miejsce w innych regionach świata, do stałego „pięknienia płci pięknej”, ale przeciwnie – do kultywowania brzydoty. Najpierw jednak, kilka uwag wyjaśniających.

Więcej na http://blog.polskaiswiat.com

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze