Publiczne protesty w Ramallah strach przed “Wiosną Palestyńską”

| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Wprowadzenie

W ostatnich tygodniach w Autonomii Palestyńskiej (AP) i w Gazie panował niepokój z powodu możliwego nadejścia “Wiosny Palestyńskiej” po tym, jak siły bezpieczeństwa AP użyły nadmiernej siły w rozpraszaniu demonstracji.

Pełne przemocy zdławienie protestów wobec planowanej wizyty w Ramallah przewodniczącego izraelskiej partii Kadima, Shaula Mofaza, wywołały silne oburzenie społeczne na AP.

Krytyka wobec zdławienia protestów

Shaul Mofaz miał spotkać się z prezydentem AP Mahmoudem Abbasem w Muqataa (centrum administracyjnym AP w Ramallah) 1 lipca 2012 r. 30 czerwca i 1 lipca młodzi działacze palestyńscy przeprowadzili zorganizowane przy pomocy Facebooka protesty przeciwko tej wizycie, które zostały przemocą zdławione przez funkcjonariuszy bezpieczeństwa uzbrojonych w pałki, a także pistolety, a niektórzy z nich byli ubrani po cywilnemu. Aresztowano i pobito szereg protestujących, a niektórzy protestujący wymagali opieki lekarskiej. Siły bezpieczeństwa zatrzymały także dziennikarzy i zabrały im kamery. Wydarzenia zostały nagrane przez reporterów i działaczy praw człowieka. Niezależna Komisja Praw Człowieka (ICHR) wydała raport w sprawie tego wydarzenia, który dyrektor tej organizacji, Ahmad Harb, przekazał ministrowi spraw wewnętrznych AP, Saidowi Abu Alemu [2] .

Przemoc użyta przez funkcjonariuszy bezpieczeństwa, z których kilku także zostało rannych, wywołała oburzenie w różnych kręgach palestyńskich. Jak na ironię, najostrzejsze potępienia przyszły ze strony funkcjonariuszy i stron internetowych Hamasu, którzy zazwyczaj ignorują podobną taktykę, kiedy stosuje ją Hamas wobec protestujących w Gazie. Na przykład, zastępca przewodniczącego Biura Politycznego Hamasu, Moussa Abu Marzouq, skrytykował nadmierne użycie siły przez służby bezpieczeństwa. Jednak potępienie dało się słyszeć także ze strony przedstawicieli AP, którzy wzywali do ukarania odpowiedzialnych za przemoc.

Na związanej z OWP witrynie internetowej dziennikarka Dalia Al-Afifi napisała, że zachowanie sił bezpieczeństwa spowodowało utratę wiary społeczeństwa w Fatah i w ten sposób utorowało drogę do przejęcia Zachodniego Brzegu przez Hamas. Dodała: „Zabawne, że zwykliśmy niemal codziennie słyszeć potępienia przedstawicieli Fatahu zbrodni Hamasu i ucisku [mieszkańców] Gazy” [3] .

W reakcji na publiczne oburzenie prezydent AP, Mahmoud Abbas, ustanowił niezależną komisję pod przewodnictwem Mouniba Al-Masriego, biznesmena od dawna związanego z Fatahem, żeby zbadała wydarzenia. Do komisji weszli także dyrektor ICHR, Ahmad Harb, i członek Komitetu Wykonawczego OWP Wasel Abu Yousef [4] . Abbas wydał także oświadczenie prezydenckie, w którym próbował zachować neutralność między protestującymi a siłami bezpieczeństwa: wyraził zobowiązanie zachowania wolności słowa i wyjaśnił, że prawo palestyńskie chroni tę wolność, ale podkreślił także potrzebę zachowania prawa i porządku oraz respektowania służby bezpieczeństwa i powstrzymania się przed atakowaniem jej funkcjonariuszy [5] .

Premier AP, Salam Fayyad, powiedział, że jego rząd dopilnuje, by takie incydenty nie powtórzyły się [6] . Członek Komitetu Wykonawczego OWP, Hanan Aszrawi, potępiła zdławienie protestów, podkreślając prawo organizowania protestów bez przemocy i wygłaszania opinii. Wezwała do ukarania ludzi odpowiedzialnych za to i zagwarantowania ochrony dziennikarzom [7] .

W następstwie krytyki służby bezpieczeństwa powstrzymały się od ingerencji, kiedy 3 lipca setki działaczy demonstrowały, skandując hasła przeciwko Porozumieniom z Oslo i koordynacji służb bezpieczeństwa z Izraelem, które normalnie słyszy się tylko na demonstracjach Hamasu i Frontu Ludowego [8] . Podczas demonstracji dziennikarzy w Ramallah sekretarz Związku Dziennikarzy Abd Al-Nasser Al-Najjar, powiedział: “Wolność słowa i opinii jest uświęconym prawem, które jest zakotwiczone w prawie. Każda agresja przeciwko tej wolność naraża i szkodzi [naszej] sprawie narodowej” [9] .

Hamas skorzystał z okazji, żeby zorganizować demonstrację solidarności ze swoimi więźniami politycznymi, siedzącymi w więzieniach AP [10] .

Wiosna Palestyńska?

Protesty w Ramallah odzwierciedlają frustrację odczuwaną w społeczeństwie palestyńskim, szczególnie wśród młodszego pokolenia, które wypływa z szeregu czynników, włącznie z: impasem i wynikającym z tego zamrożeniem procesu pokojowego; brakiem realizacji porozumienia o pojednaniu między Fatahem a Hamasem, za co każda ze stron obwinia tę drugą, oraz wycofaniem się Hamasu z tego porozumienia, co widać w jego niedawnym oświadczeniu, że zawiesza pracę Centralnej Komisji Wyborczej; kryzysem ekonomicznym i niedawnym oświadczeniem palestyńskiego ministra finansów, że AP nie będzie w stanie zapłacić pensji za czerwiec; oraz poczuciem pogorszenia się bezpieczeństwa publicznego po próbach zamachów na dwóch funkcjonariuszy AP: byłego gubernatora Jeninu, Qadoura Moussy [11] i członka Rady Ustawodawczej z ramienia Fatahu, Shamiego Al-Shamiego. W tych okolicznościach przemoc AP przeciwko demonstrantom wywołała wielką furię zarówno na Zachodnim Brzegu, jak i poza nim.

Więcej na: memri.org

Chętnie nas czytasz?

Od 9 lat w Polsce informujemy o zagrożeniu politycznym islamem.
Dostarczamy unikalne treści, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.
Dzięki wsparciu jesteśmy w stanie utrzymać niezależność i zrealizować nasz cel:

Demokratyczna Europa wolna od islamskiego fundamentalizmu.

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze