Przestańcie mówić, że to nie ma nic wspólnego z islamem

image001
Nicea, 14 lipca
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Majid Nawaaz

Po ataku w Nicei ludzie już zaczęli mówić: „Ale ten terrorysta nie był pobożny. Widzicie? To nie ma nic wspólnego z islamem!”. Proszę was, przestańcie.

Wasze dobre intencje wobec nas, muzułmanów, tylko pogarszają sprawę. To jest tak samo niebezpieczne, jak mówienie, że wszystko ma coś wspólnego z islamem.

Krzyżowcy nie byli pobożni. Ale mieli coś wspólnego z chrześcijaństwem, prawda? Ci niegodziwi, religijni wieśniacy chcieli męczeństwa i odkupienia, które obiecał im papież Urban II. Teraz zamieńcie białych chrześcijan na brązowych muzułmanów i uprzejmie zaprzestańcie tej bigoterii niskich oczekiwań. To jednak ma coś wspólnego z islamem.

Nie chodzi o brak zabezpieczeń. Możemy rozmieścić tyle oddziałów wojska, ile tylko chcemy i to nie rozwiąże problemu. Niektórzy oskarżają władze francuskie, że pozwoliły na osłabienie czujności po Euro, ale to jest nonsens. Wyobrażanie sobie, że aparat bezpieczeństwa popadłby w takie samozadowolenie w okresie bezprecedensowego zagrożenia – oraz niespotykanej kontroli – jest absurdem.

W rzeczywistości to, o co prosimy, jest niemożliwe. Ludzie mogą się obecnie radykalizować za pośrednictwem mediów społecznościowych i interakcji internetowych, a rządy nie są – i nigdy nie będą – przystosowane do tego, żeby sobie z tym radzić.

Nie jesteśmy w stanie naruszyć struktury sieci, którą właściwie trudno nazywać siecią, więc nie można jej zdekonspirować. Nigdy nie będzie dość policji, żeby zatrzymać każdą ciężarówkę, czy każdego bandytę na lotnisku, w klubie nocnym, czy na stadionie.

​​​

Przestańcie zaprzeczać naturze dżihadu. Zamiast pomagać ekstremistom, powinniście pomagać nam, muzułmańskim reformatorom​​​​​​​​

Jedyne, co możemy zrobić, to powstrzymać napływ rekrutów – a jest ich stanowczo zbyt wielu. Żaden terrorysta nie reprezentuje oczywiście wartości wyznawanych przez wszystkich muzułmanów, ale pozwoliliśmy, żeby ekstremistyczny islamizm przeniknął do naszych społeczności i rekrutował tych, którzy łatwo ulegają wpływom.

Jeżeli chcemy temu przeciwdziałać, musimy zmniejszyć atrakcyjność ekstremistycznego islamizmu, a jest to walka długoterminowa, podobna do walki z rasizmem, homofobią czy antysemityzmem.

Kampanie takie, jak Families Against Terrorism and Extremism (Rodziny przeciwko terroryzmowi i ekstremizmowi) oraz #MyIslam to początek, ale będziemy potrzebować pomocy wszystkich środowisk.

Proszę więc, przestańcie zaprzeczać naturze dżihadu. Przestańcie ignorować narrację, która napędza te ataki. Zamiast pomagać ekstremistom, którzy upierają się, że współczesny islam jest doskonały, może powinniście pomagać nam, szykanowanym muzułmańskim reformatorom, którzy próbują, wbrew wszelkim przeciwnościom, zażegnać kryzys w obrębie islamu.

Proszę o trochę ‪#‎solidarności. Bowiem, jeżeli chcecie to powstrzymać, to my jesteśmy wam potrzebni.

Xsara na podstawie: http://www.telegraph.co.uk/

——————
Maajid Nawaz jest byłym ekstremistą islamskim, autorem autobiografii „Radykał”, współzałożycielem i przewodniczącym think-tanku Quilliam Foundation, który walczy z ekstremizmem. Był liberalno–demokratycznym kandydatem do parlamentu z Londynu.

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze