Polskich konwertytek świat równoległy

Printscr
| 143 komentarzy|
image_pdfimage_print

Mariusz Malinowski

Niedawno odbyło się wydarzenie: “Dni otwarte meczetu na Wiertniczej” – uprzedzam, nie  byłem, mieszkam daleko, a i po co? Jednak czytając komentarze na temat tego wydarzenia na FB można dojść do wniosku, że my i nasze polskie konwertytki żyjemy w dwóch równoległych rzeczywistościach.

Prorok był ideałem i stworzył idealną religię – tak można w skrócie określić ich punkt widzenia i nie może być inaczej, bo przecież wtedy by nie konwertowały. Za całe zło, które przypisujemy islamowi odpowiedzialni są poszczególni ludzie, a głównie prymitywne kultury. Nie ma przy tym znaczenia, że zabójcą Lee Rigby’ego był chrześcijanin urodzony w Londynie, student socjologii, któremu zaczęło “odbijać” po konwersji na islam.

Ale tego te konwertytki nie mogą wiedzieć, ponieważ, jak same piszą, nie wiedzą, kto zabił i czy zabójca w ogóle był muzułmaninem. Można się zastanawiać: głupie to, czy kłamie?

Ciekawe jest również to, że Europa jest islamizowana przez imamów czy ulemmów pochodzących właśnie z owych prymitywnych kultur, którym nasze konwertytki przypisują odpowiedzialność za zabójstwa, gwałty, ataki kwasem, pedofilię i inne przypadłości wpisane w islam, które nam zagrażają.

Więc jak to w końcu jest? Kultura jest prymitywna w momencie, w którym można na nią zrzucić odpowiedzialność, ale równocześnie można ją tutaj osiedlać i czerpać z niej wzorce? Głupie to, czy kłamie?

PrintscrNasze polskie konwertytki głoszą, że są Polkami, szanują swój kraj, itd.… I jak na razie można by było założyć, że to ani nie głupie, ani nie kłamie. Ale… zapodajemy sobie taki wynalazek jak internet i znajdujemy całe mnóstwo organizacji, transparentów, zdjęć, deklaracji, wniosków poselskich, gdzie muzułmanie domagają się wprowadzenia swojego systemu prawnego, szariatu, na terenie kraju, który ich ugościł. Nawet polski imam Nezar Charif (ten pochodzący z rejonów tych prymitywnych kultur, które są odpowiedzialne za niecne czyny, które my, niewierni, niesprawiedliwie przypisujemy muzułmanom) chce szariatu w Polsce.

Więc jak to jest? Szanują swój kraj, ale wyznają system ideologiczny pragnący go zrewolucjonizować, odrzucić demokrację, zapomnieć o wszystkim, do czego ten nasz kraj doszedł i wprowadzić ustrój totalitarny oparty na szariacie? Polski imam pochodzący z prymitywnej kultury, jak mówią nasze konwertytki, powiedział, że szariatu tak naprawdę jeszcze nigdzie nie ma, bo tam gdzie niby jest, został wypaczony, a on (ten imam) ma patent na ten właściwy. Czyli mało tego, że chcą zaprzepaścić nasz rozwój cywilizacyjny, to jeszcze chcą tu wprowadzić coś, czego jeszcze świat nigdzie nie widział, a tam, gdzie widział, jest pełno krwi?

Jedna konwertytka na zacytowaną przeze mnie wypowiedź Nezara Charifa: Fundamentaliści islamscy są wspaniali. Ani dom, ani religia nie są wystarczająco silne bez solidnych fundamentów. Wszyscy muzułmanie są fundamentalistami., odpowiedziała mi – Na pewno tak nie powiedział. I znowu wyłania się fundamentalne pytanie.. głupie to, czy kłamie?

I można by tak w nieskończoność grać z naszymi konwertytkami w grę w proste pytania bez sensownych odpowiedzi, ale po co ?

Fanatyzm zaczyna się tam, gdzie ludzie realizują jakąś ideologię, nawet jeśli już dawno zapomnieli po co to robią. W przypadku polskich konwertytek mamy nowy rodzaj fanatyzmu – one tę ideologię realizują, ale jednocześnie nie chcą wiedzieć, jaka ona naprawdę jest.

I na koniec refleksja zapożyczona od czeskiego deislamizatora Martina Konvicky’ego: Wyobraźmy sobie islamskie kraje jeden po drugim, ich poziom życia (odpuścimy sobie te roponośne), ich sukcesy kulturowe, zastępy emigrantów ciągnących do tych ziem. Islamskie kraje nie są jedynymi zacofanymi regionami na Ziemi, ale też żadne inne nie próbują nas przekonać, że przyjęcie ich systemów sprawi, że będziemy szczęśliwsi…

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze