Polski biznes w Zatoce Perskiej

| 1 komentarz|
image_pdfimage_print

Katar ma największe po Rosji i Iranie zasoby gazu i kojarzy się głównie z bajecznym bogactwem. Sami Katarczycy najbardziej emocjonują się teraz przygotowaniami do piłkarskich mistrzostw świata w 2022 roku.

W stolicy emiratu Dausze już można kupić czapeczki, t-shirty i inne drobiazgi z napisem „Qatar 2022”. Chociaż pojawiają się podejrzenia o korupcję towarzyszącą wyborowi kraju na organizatora mundialu, a w związku z trudnymi do zniesienia temperaturami panującymi tu latem trwają dywagacje, czy rozgrywki nie powinny być organizowane zimą, to w kraju trwa gorączka przygotowań do imprezy.

Aby zorganizować mistrzostwa kraj musi wybudować 12 stadionów. W liczącym 850 tys. mieszkańców Katarze będzie ich po imprezie zdecydowanie za dużo, dlatego władze emiratów planują większość z nich rozebrać i przenieść do innych krajów. W tę ideę doskonale wpisuje się projekt polskiej firmy JSK Architekci, która przedstawiła Katarczykom projekt pływającego stadionu. Obiekt na 40 tys. miejsc byłby niczym statek, który można by holować z miejsca na miejsce. Prezes JSK Architekci Mariusz Rutz zapewnia, że jego projekt spotkał się z dużym zainteresowaniem władz Kataru, ostatecznej decyzji w sprawie stadionu jeszcze nie podjęto.

więcej na: www.rp.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze