Po demonstracji EDL – kilka faktów

Przeciwko prawu szariatu
| 7 komentarzy|
image_pdfimage_print

Po ostatniej manifestacji EDL w Londynie otrzymaliśmy krótką impresję ze zdjęciami od naocznego jej świadka; tekst zawiera również kilka informacji na temat samego ugrupowania.

* * *

Przeciwko prawu szariatu

English Defence League (EDL) to organizacja powstała w 2009 roku. Ruch, który oficjalnie sprzeciwia się rozprzestrzenianiu prawa islamskiego, szariatu, oraz islamizacji, na terenie Wielkiej Brytanii.

Z początku ignorowane przez media i pomijane przez politykow, z roku na rok rośnie w siłę.

W maju zeszłego roku organizacja zrzeszala 96 000 sympatyków na Facebooku. Wkrótce ich  profil został zaatakowany przez hakerów. W Anglii zaczyna się traktować ten ruch obywatelski poważnie.

Lider ugrupowania Tommy Robinson i jego rodzina są pod stałą ochroną. Mimo że kilka razy  splądrowano jego mieszkanie i ciągle otrzymuje groźby śmierci, nadal występuje publicznie i reprezentuje organizację. Ma zakaz brania udzialu w jakiejkolwiek manifestacji i dozór policyjny. Obecnie jest w areszcie, ponieważ nie stawił się w komisariacie w określonym czasie, gdyż brał udział w demonstracji w Tower Hamlets. Policja prawdopodobnie boi się go wypuścić przed 11/09.

Sama organizacja wywodzi się częściowo z grup kibicowskich, jednak stale się zmienia. W tym roku podczas manifestacji kilkadziesiąt osób sprzątało butelki, kontrolowało uczestników i dbało o porządek wzdłuż całej kolumy protestujących.

W obronie kobiet

W szeregach demonstrujących można było spotkać przedstawicieli wszystkich ras i orientacji. Mieszkańców Azji, czarnoskórych, gejów. Wśród flag powiewały angielska, niemiecka, izraelska i polska. Warto zaznaczyć że autobus, w ktorym wracała z demonstracji grupa EDL został zaatakowany przez muzułmanów. Pasażerowie zostali aresztowani, jednak nie było aresztowań wśród muzułmańskich napastników.(p)

Tekst: Camilla Forester
Zdjęcia: Marianna Fox

* * *

Dodatkowo publikujemy sprostowanie, zamieszczone przez polskiego uczestnika demonstracji m.in. na Wykopie, na temat nieprawdziwych informacji podanych przez TVN. www.tvn24.pl

Polska flaga na demonstracji EDL

Tak się składa że byłem na miejscu – od początku do końca demonstracji, więc od początku:

– Stacja King’s cross została zamknięta przez policję, ponieważ policja sama wyznaczyła jej okolicę jako miejsce zbiórki demonstrantów ( dwa dni wcześniej ). Nie bez powodu też na samej stacji czekały na demonstrantów dwa specjalne pociągi metra przeznaczone do przetransportowania nas jak najbliżej miejsca demonstracji.

– „Media określają sytuację jako napiętą” – szczególnie typowo lewicowy „Guardian”, który napisał o 60 aresztowaniach w związku z demonstracją – tylko że zapomniał wspomnieć, iż muzułmańska „spokojna młodzież” zaatakowała i zniszczyła jeden z autokarów pełnych ludzi. – „Aresztowania” członków EDL w tym momencie ograniczyły się do przerzucenia ich do radiowozów i odeskortowania w bezpieczne miejsca.

– Liczby – Niestety, EDL było bliżej do 2 tysięcy osób; UAF (United Against Fascism), które pojawiło się na drodze demonstracji, było całkowicie zagłuszane śpiewem.

– „Policja starała się rozdzielić obie grupy, by zapobiec bijatyce.” Nie było to trudne – plan demonstracji EDL był znany od 2 miesięcy, tak więc towarzyszył nam zastęp policji chroniący właściwie nas :)

– Tommy Robinson nie został aresztowany w trakcie demonstracji, lecz w nocy po jej zakończeniu – powodem był dozór policyjny ( miał stawiać się na komisariacie w celu podpisania „świstka”), który ze względu na demonstrację najzwyczajniej odpuścił :)

– Jedyne plakaty nawołujące do nienawiści mieli właśnie „antyfaszyści”.

Stewardzi EDL pilnują porządku

Jedna z ciekawszych sytuacji – grupa UAF za kordonem policji, krzycząca: „Rasiści, faszyści!” w kierunku EDL. W tym momencie w ich kierunku wyszły Jewish Division, Swedish Defence League (jako dywizja z największym odsetkiem ciemnoskórych ), Gay&Lesbian Division. Niestety – „antyfaszyści” nie pojęli aluzji i kontynuowali swoje okrzyki.

Oprac.PJ

Chętnie nas czytasz?

Od 9 lat w Polsce informujemy o zagrożeniu politycznym islamem.
Dostarczamy unikalne treści, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.
Dzięki wsparciu jesteśmy w stanie utrzymać niezależność i zrealizować nasz cel:

Demokratyczna Europa wolna od islamskiego fundamentalizmu.

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze