Perspektywy Europy: szare, ale nie bez nadziei

Udo
| 9 komentarzy|
image_pdfimage_print

W wywiadzie dla Kopp-Verlag Online niemiecki dziennikarz Udo Ulfkotte odpowiada na pytanie nurtujące także czytelników Euroislam.pl. Jaka jest rzeczywista siła i możliwość wywołania rozruchów przez imigrantów muzułmańskich w Europie i jaka jest przyszłość kontynentu?

Przyczynkiem do postawienia tego pytania jest sytuacja pobitego i okradzionego przez trzech imigrantów niemieckiego emeryta, który w samoobronie zabił jednego z nich. Prokurator pod naciskiem rodzin tych ludzi wszczął śledztwo przeciwko emerytowi o zabójstwo, zmieniając wcześniejszą decyzję. Podobne wydarzenie w Berlinie, gdzie również w samoobronie pchnięto nożem imigranta, skończyło się pogrzebem-demonstracją gdzie tysiące domagało się więzienia dla napadniętego. To także kwestie zastraszania dziennikarzy krytykujących dystrybucję Koranu, to niemożność policji w przeciwdziałaniu różnym przestępstwom popełnianym przez imigrantów.

Ulfkotte obwinia za stan rzeczy poprawność polityczną, która skutkuje poważnymi ustępstwami na rzecz imigrantów, czy to w postaci tuszowania pochodzenia przestępców przez media, czy w postaci zrzucania winy na warunki społeczne i żądań dalszego finansowania integracji. Mamy wyroki, w których imigranci, którzy wyłudzili społeczne pieniądze, mogą zatrzymać je dla siebie. (…) Mamy wyroki, w których pedofile imigranci są uniewinniani, ponieważ to, co robią, postrzegane jest jako coś kulturowego, wskazuje Ulfkotte. Według niemieckiej feministki Alice Schwartzer 70% gwałtów w Kolonii popełnianych jest przez Turków. Policjanci – dla młodych imigrantów symbol znienawidzonego państwa – stają się obiektem ataków, a kiedy się temu sprzeciwiają, zwalniani są dyscyplinarnie.

Innym problemem są rosnące w Europie getta. Nawet siedziba zjednoczonej Europy, parlament w Brukseli, jest otoczona przez getto i jest jedynym chyba na świecie parlamentem, który ma swój komisariat, gdzie delegaci mogą zgłaszać napaści, których doświadczają w drodze do pracy. Dzielnice takie jak Duisburg-Marxloh stawiane przez lata za wzór integracji, teraz są strefami gdzie boi się zapuszczać policja. Jedyne wyjście: Zbudować dzielnice wokół takich dzielnic lub je wyczyścić, uważa niemiecki dziennikarz.

Jakie są więc perspektywy Europy? Otóż Europa nie zostanie przejęta przez islam – choć nie będziemy tego zawdzięczać naszej dalekowzroczności. Kiedy euro upadnie, system społecznej opieki dla imigrantów się rozleci. Wtedy stare etniczne, religijne, narodowe i inne uprzedzenia wybuchną w tak żywy sposób, że każda grupa społeczna będzie myśleć przede wszystkim o sobie – mówi Ulfkotte. Rozpad państwa opiekuńczego to jego zdaniem kwestia 10 lat. Przewiduje też, że imigranci wrócą do swoich krajów, bo skoro Edrogan może powiedzieć Ormianom w Turcji, żeby wracali do siebie, to samo mogą powiedzieć kiedyś Niemcy Turkom.

Nie obędzie się to jednak bez społecznych rozruchów, do których tłumienia Unia Europejska posiada taką jednostkę jak Eurogendfor (Europejskie Siły Żandarmerii). Co zabezpieczenia się przed załamaniem państwa opiekuńczego Ulfkotte radzi postawić na samowystarczalność, inwestowanie raczej w majątek trwały (np. ziemia rolna) niż oszczędności i oparcie się na bliskich relacjach społecznych.

Jak ludzie oceniają perspektywy snute przez Ulfkotte? Jak sam mówi, połowa się z nim zgadza, a połowa uważa, że to nonsens. Jego zdaniem ci, którzy się z nim zgadzają, będą przygotowani na nadchodzące wydarzenia – i źle na tym nie wyjdą.

JW.

na podst. http://gatesofvienna.blogspot.com/2012/06/on-power-of-immigrants-and-upcoming.html

Udo Ulfkotte (1960), jest znanym niemieckim dziennikarzem, ekspertem w sprawach wywiadu I bezpieczeństwa, a także krytykiem islamu. Był redaktorem „Frankfurter Allgemeine Zeitung” i doradcą rządu Helmuta Kohla. W latach 1986-1998 mieszkał w krajach islamskich i wówczas na krótki czas przeszedł na islam.

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze