Państwo Obrażalscy

Jan Wójcik

*****

Strażak Sam, a właściwie twórca tego bohatera David Jones, wygłosił na lotnisku Gatwick uwagę, dlaczego jego rodzina jest przeszukiwana, a muzułmanka z zasłoniętą twarzą przechodzi bez sprawdzenia. Przez następną godzinę próbowano go przymusić do przeproszenia jednej z pracownic ochrony – muzułmanki, która o komentarzu dowiedziała się z drugiej ręki.

Erykah Badu nie zagra na koncercie w Malezji. Na ciele ma wytatuowany arabski symbol słowa Allach. Malezyjski rząd nie chce dopuścić do urażenia uczuć mieszkających tam muzułmanów.  Malezyjska gazeta, która zamieściła zdjęcia piosenkarki, musiała przepraszać i tłumaczyć się przed władzami.

Jajkami obrzucono autora jednej z karykatur Mahometa, Larsa Vilksa, wcześniej próbowano go zabić. To postęp.

Najgłośniej było o spaleniu Koranu przez amerykańskie siły zbrojne w Afganistanie i związanych z tym gwałtownych protestach muzułmanów, w których zginęło przynajmniej kilkanaście osób.

W Pakistanie chcą też, by sąd wydał nakaz aresztowania właściciela Facebooka Marka Zuckerberga, gdzie znajdują się liczne karykatury Mahometa zamieszczane przez użytkowników.

Nie zakończona jest także sprawa Hamzy Kashgariego, który swoimi wpisami na Twitterze w oczach wahabickich fundamentalistów miał obrazić proroka Mahometa.

Część egipskich posłów również chciałaby podążyć w stronę Arabii Saudyjskiej i domagają się oni, żeby bluźnierstwo traktować na równi z apostazją, a to jest karane śmiercią. Chcą też powołać zespół hackerów do atakowania stron obrażających Mahometa.

Neokonserwatwyna strona wnd.com otrzymała także ostrzeżenia ze strony muzułmanów, żeby stonowali swoje wypowiedzi na temat islamu, bo „nie wiadomo jak muzułmanie mogą zareagować”.

Ateista z Pensylwanii pobity przez muzułmanów za to, że wykpił Mahometa przebierając się za jego postać z okazji Haloween, nie uzyskał ochrony sądu. Sąd oddalił jego sprawę wobec sprawców napaści w uzasadnieniu podając, że w niektórych krajach muzułmańskich za jego czyn grozi kara śmierci.

Te wiadomości ukazały się tylko na przestrzeni ubiegłego tygodnia, góra dwóch. Czy w tej sytuacji w ogóle jest potrzebne, żeby ONZ, ulegając naciskom Organizacji Współpracy Islamskiej, zajmowało się kwestią ochrony religijnej wrażliwości muzułmanów?