Pałkami po głowach. W Iranie znów starcia

IRAN/
EDITORS' NOTE: Reuters and other foreign media are subject to Iranian restrictions on their ability to film or take pictures in Tehran. People wear green bands in support of the Iranian opposition movement during the funeral of Grand Ayatollah Hossein Ali Montazeri in the holy city of Qom December 21, 2009. Big crowds of mourners chanted anti-government slogans during the funeral of Iran's leading dissident cleric, Grand Ayatollah Hossein Ali Montazeri, in the holy city of Qom on Monday, websites reported. REUTERS/via Your View (IRAN - Tags: CIVIL UNREST POLITICS RELIGION)
| 3 komentarzy|
image_pdfimage_print

Irańskie służby bezpieczeństwa starły się w środę ze zwolennikami opozycji zebranymi w Isfahanie (w centrum Iranu), by upamiętnić śmierć dysydenckiego duchownego, ajatollaha Hosejna Alego Montazeriego.
IRAN/
Wobec tysięcy opozycjonistów zgromadzonych wokół położonego w centrum miasta meczetu użyto gazu łzawiącego i pieprzowego. Bito zarówno mężczyzn, jak i kobiety.

Według cytowanego przez AP świadka są ranni, gdyż funkcjonariusze używali pałek i bili ludzi po głowach i ramionach. Aresztowano ponad 50 osób.

Nie pozwalali nikomu wejść do meczetu – mówił Farid Salwati, przywoływany przez agencję. – Widziałem co najmniej dwójkę ludzi z twarzami zalanymi krwią po pobiciu przez (islamską milicję) basidż.

Doniesienia nie zostały potwierdzone, gdyż od czerwcowych protestów w Iranie władze wprowadziły blokadę informacyjną.

W środę po raz pierwszy siły rządowe opowiedziały się przeciw szyickim duchownym; otoczono dom i dwa biura ważnych osobistości religijnych w Isfahanie i Kom.

Wśród zatrzymanych znalazł się duchowny Masud Adib, mający wygłosić mowę do zebranych pod meczetem. Siły bezpieczeństwa otoczyły także dom ajatollaha Dżalaleddina Taheriego, duchownego z obozu reformistów, głównego organizatora isfahańskiej żałoby po Montazerim.

Taheri do 2002 roku był najważniejszym mułłą Isfahanu i prowadził tam piątkowe modły. Zrzekł się tytułu protestując w ten sposób przeciw establishmentowi, który – jego zdaniem – paraliżował kraj w imię religii, aby tylko pozostać u władzy.

Więcej na: dziennik.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze