Norwegia, w islamistach zakochana

image
| 6 komentarzy|
image_pdfimage_print

Hanne Nabintu Herland
28 grudnia 2012 roku Torgeir Larsen, polityk z norweskiej partii pracy, oświadczył na łamach największej norweskiej gazety „Aftenposten”, że rząd przymykał oczy na to, co naprawdę dzieje się na Bliskim Wschodzie.

Zbyt często wydawało im się, stwierdził Larsen, że przyczyniają do utrzymania stabilizacji w tym regionie, ale jak się okazało ostatnio, to nieprawda.

Tak czy inaczej, powyższe oświadczenie naiwnego norweskiego polityka powinno doprowadzić do wymiernych zmian w polityce zagranicznej.

Torgeir Larsen zapytał mnie, co właściwie chciałam powiedzieć pisząc artykuł zatytułowany „W łóżku z wrogiem”, który ukazał się 20 grudnia w „Aftenposten”. W tym artykule napisałam, że norweska „dyplomacja czekowa” tak naprawdę wspiera organizacje terrorystyczne, które nie tolerują istnienia chrześcijan, żydów, gejów jak też wszelkich mniejszości, które nie są dla nich wystarczająco islamskie.

Wystarczy spojrzeć na statystyki. Norwegia jest jednym z najmniejszych krajów świata, który daje najwięcej pieniędzy Autonomii Palestyńskiej. Rocznie norwedzy przesyłają Palestyńczykom 700 milionów norweskich koron. Od 2005, kiedy to lewicowa partia pracy objęła rządy, dotacje dosłownie eksplodowały. Chciałabym wiedzieć, na co te pieniądze są przeznaczane.

Ostatnio wynagrodzenie terrorystów-samobójców potroiło się. Terroryści Hamasu, którzy zabili 30 Izraelczyków w 2012, otrzymują 20 000 koron norweskich miesięcznie jak podał „The Times of Israel” z 9.09.2012. Ci, którzy dokonują zamachów na niewinnych cywili, otrzymują wysokie pensje od rządu norweskiego.

Dane organizacji Intelligence and Terrorism Information Center z 2005 pokazują, że od 2000 do 2005 roku Palestyńczycy dokonali 25 770 ataków terrorystycznych, w tym 147 samobójczych ataków bombowych, w wyniku których 1100 Izraelczyków zostało zabitych a 7500 rannych. Fatah dokonał 214 aktów terroryzmu tylko w latach 2003-2004, zgodnie z danymi z 2005 opublikowanymi przez „Terrorism Review”.

image
Od długiego już czasu wobec Organizacji Wyzwolenia Palestyny   wysuwa się poważne oskarżenia o korupcję. OWP już w 1993 roku była najbogatszą organizacją terrorystyczną na świecie, posiadającą majątek wartości 10 miliardów dolarów o dochodzie rocznym wynoszącym w przyblizeniu 2 miliardy, według danych brytyjskiego National Criminal Intelligence Service. W 1999 „The Daily Telegraph” poinformował, że OWP zainwestowała 50 mld dolarów w różnych miejscach na świecie. Norwegia jest nadal w bardzo dobrych stosunkach z tymi ludźmi.

Norwescy płatnicy podatków sfinansowali wiele wizyt przedstawicieli Bractwa Muzułmańskiego, Hamasu, Fatahu jak też OWP w Oslo. Nie wspominając już poprzedniego ministra spraw zagranicznych Jonasa Gahr-Store’a, który bardzo często podróżował na Bliski Wschód i spotykał się tam z różnymi grupami islamskimi grupami. W 2007 roku szef MSZ Norwegii spotkał się potajemnie z przywódcą Hamasu Khaledem Meshalem, co zaszokowało Zachód. Choć publicznie wyparł się tych spotkań, to jednak podczas wywiadu w norweskiej  TV2 wymuszono na nim przyznanie się do kłamstwa, o czym też pisał „Aftenposten”.

Minister Autonomii Paleństyńskiej, Faisal Husseini powiedział w 2001 w gazecie „Al-Safir”: „Nie ustaniemy w dążeniu do osiągnięcia naszego strategicznego celu, którym jest to, żeby Palestyna sięgała od rzeki Jordan do Morza Martwego. Cokolwiek by nam teraz proponowano nie sprawi, że zapomnimy o tym najwyższym celu”. Dodajmy do tego przekaz Hamasu zamieszczony w internecie: „Jesteśmy narodem, który pije krew i wiemy, że żadna krew nie jest lepsza od żydowskiej”.

Z tej perspektywy staje się naprawdę ciekawe to, że pluralistyczna demokracja Izraela jest jedynym krajem na Bliskim Wschodzie, gdzie homoseksualiści są chronieni prawem i mogą odbywać swoją coroczną gejowską paradę, jak też jest to jedyny kraj w tym regionie, gdzie istnieje wolność wyznania. Mniejszość chrześcijańska wzrasta w Izraelu, gdzie istnieje wolność słowa i prasy i gdzie możliwa jest debata społeczna. Jednak tych rzeczy Norwegia nie wspiera.

W 1996 roku Jaser Arafat oświadczył w Sztokholmie – trzy lata po otrzymaniu pokojowego Nobla – że Palestyńczycy planują unicestwić Izrael, ustanowić czyste państwo palestyńskie oraz uczynić Bliski Wschód miejscem tak strasznym, że żaden Żyd nie będzie mógł tam przetrwać, jak podała agencja Arutz-7. OWP usunęła ze swego statutu podstawowego celu, jakim jest eksterminacja narodu żydowskiego. Jest powszechnie wiadomo, jednym z warunków zawarcia porozumienia izraelsko-palestyńskiego w Oslo (1993), było to, że Arafat miał potepić terroryzm i usunąć ze statutu OWP punkt dotyczący eksterminacji narodu żydowskiego.

Obecny lewicowy rząd Norwegii był dotychczas stanowczo zbyt łatwowierny i zbyt podatny na wpływy palestyńskiej propagandy. Rząd norweski miał nadzieję na zrobienie szybkiej międzynarodowej kariery jako mediator w rozmowach pokojowych i stosując naiwną dyplomację czekową przymknął oczy na to, co tak naprawdę wspiera finansowo.

Nie budzi więc żadnych wątpliwości fakt, że rola Norwegii w rozmowach pokojowych na Bliskim Wschodzie jest skończona.(pj)

 Hanne Nabintu Herland
Hanne Nabintu Herland   jest norweską historyk religii, autorką bestsellerowych książek. Znana z promowania tradycyjnych wartości i poglądów dalekich od poprawności politycznej.
Tłumaczyła KG

Źródło: http://gatesofvienna.blogspot.com/2013/01/seduced-by-palestinian-propaganda.html
Artykuł ukazał się pierwotnie w „Aftenposten” 15.01.2013.

Zmieniamy się!

Wkrótce nasza strona będzie dostarczała więcej unikalnych treści
W tym celu musimy też przebudować jej obecny wygląd.
Jeżeli jesteś z nami, czytasz nas, chcesz wesprzeć nasz rozwój kliknij link w prawym dolnym w rogu.
(Dopisek: „zmiana strony”)

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook