Muzułmańska demografia w miastach – czynniki „przyciągania“ i „odpychania“

| 9 komentarzy|
image_pdfimage_print

Nicolai Sennels

******

W Danii 89,1% muzułmanów głosuje na partie lewicowe. We Francji – 95%. Ta tendencja jest obecna na całym Zachodzie. Zatem muzułmańska imigracja to w rzeczywistości import głosujących na lewicę. Nic więc dziwnego, że to lewicowe partie najbardziej starają się o otwarcie granic.

Aby zapewnić sobie głosy w kolejnych wyborach składają na barkach własnych społeczeństw ciężar utrzymywania słabszych imigrantów z mniej ucywilizowanych kultur. Zapraszają do naszej części świata ludzi, którzy mają dużo dzieci, mogą pracować w niewielu zawodach i z tych powodów zawsze będą głosować na socjalistów. Podczas gdy władze państwowe i lokalne wydają miliony euro, koron i funtów na imigrantów, pozostała część społeczeństwa płaci coraz wyższe podatki.

Parę lat temu moi przyjaciele przypadkiem natknęli się na przewodniczącego Komisji Europejskiej – Jose Manuela Barroso – gdy wychodził z drogiej restauracji. Podeszli do niego i zapytali oskarżycielskim tonem: „Czy wie Pan, że wpuszczając tak wielu cudzoziemców do Europy sprawia Pan, że w przyszłości następne pokolenia będą miały mnóstwo kłopotów?“ Zdenerwowany przewodniczący odpowiedział: „Nasze dzieci poradzą sobie ze swoimi problemami.“ Barroso świadomie stwarza trudności, które już teraz doprowadziły do gospodarczej i społecznej katastrofy oraz spowodowały śmierć i cierpienie wielu osób. Jednocześnie chce, aby to jego i nasze dzieci sprzątnęły bałagan, który pozostawi po sobie gdy zakończy karierę i będzie dostawał olbrzymią, unijną emeryturę.

Mały, wstydliwy sekret

Nasi politycy i opłacani przez nich statystycy, robią co mogą, aby utrzymać w tajemnicy ich mały, wstydliwy sekret – liczbę muzułmanów w naszych krajach. Prawdziwą sumę ukrywa rozbicie grupy na różne kategorie: imigrant, potomek imigranta w drugim, trzecim lub czwartym pokoleniu czy też rdzenny mieszkaniec Zachodu. Dzień, w którym rdzenni mieszkańcy Zachodu staną się mniejszością we własnych krajach nadejdzie więc szybciej, niż twierdzą władze. Jednak aby zapewnić sobie przymusową epokę barbarzyństwa nie musimy czekać na moment, w którym muzułmanie stanowić będą więcej niż 50% populacji,

Na stronie „Gates of Vienna“, w artykułach zatytułowanych „Kłamstwa, wielkie kłamstwa i norweski urząd statystyczny“ oraz „Do 2040 r. imigranci będą stanowić połowę mieszkańców Oslo“, moi przyjaciele piszą, że muzułmanie będą większością w wielu dużych miastach na długo przed tym, zanim staną się większością w całym państwie. Wielu ludzi uważa, że decydującymi czynnikami są tu imigracja i przyrost naturalny.. Jednak na muzułmańską demografię w naszych stolicach i wielkich miastach wpływają też inne czynniki, być może ważniejsze. Możemy je nazwać czynnikami „przyciągania“ i „odpychania“ – jedne przyciągają muzułmanów do wielkich miast, a drugie wypychają z nich niemuzułmanów.

Czynniki przyciągające muzułmanów do wielkich miast:

  • Różne rodzaje imigracji.
  • Układ Schengen, pozwalający muzułmańskim imigrantom osiedlać się w miejscach, w których mają najlepsze warunki bytowe (np. nordyckie miasta z wysokimi zasiłkami i innymi udogodnieniami wymienionymi poniżej).
  • W wielkich miastach istnieją muzułmańskie społeczności, przyciągające kolejnych muzułmanów, którzy wolą żyć wśród swoich.
  • Wielkie miasta zapewniają tanie mieszkania komunalne, na które stać biednych ludzi (zazwyczaj muzułmanie są biedni, gdyż w mniejszym stopniu zależy im na wykształceniu i na pracy).
  • Wielkie miasta i znajdujące się w nich tanie osiedla komunalne przyciągają ludzi pochodzących z kultur, w których oczekiwania co do warunków mieszkania i estetyki otoczenia są niższe. Życie wśród innych muzułmanów w szariackiej kolonii daje wyższy status społeczny niż mieszkanie w „ładnej okolicy“.
  • Osobom bez kwalifikacji zawodowych (których jest relatywnie dużo wśród muzułmanów) wielkie miasta dają więcej możliwości znalezienia pracy. Zawody takie jak pracownik baru fast-food albo kierowca taksówki dają szansę na zarobek bez konieczności przebywania z niemuzułmańskimi kolegami
  • Młodzi są zachęcani do życia wewnątrz muzułmańskich wspólnot w wielkich miastach – wtedy społeczność ma nad nimi większą kontrolę.

Czynniki odpychające niemuzułmanów od życia w wielkich miastach

  • Niemuzułmanie wyprowadzają się z wielkich miast z powodu narastających konfliktów i napięć etnicznych..
  • Relatywnie więcej niemuzułmanów przeprowadza się na wieś, gdy w rodzinie pojawiają się dzieci.
  • Nowoczesny rynek pracy umożliwia mieszkanie poza miastem i pracowanie za pomocą internetu, zwłaszcza dobrze wykształconym ludziom.
  • Niemuzułmanie przeprowadzają się do miejsc, w których jest mniej muzułmanów w sąsiedztwie, żłobkach, przedszkolach i szkołach.

Co się stanie, gdy liczba muzułmanów w wielkich miastach zwiększy się do 20, 30, 40 czy 50%? (es)

Tłumaczenie Karli

Czytaj również Muzułmańska Europa: demograficzna bomba zegarowa

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze