Muzułmańscy protestujący domagają się śmierci papieża Benedykta

popebenedictxvi
| 14 komentarzy|
image_pdfimage_print

Mimo że wyprawy krzyżowe miały miejsce wieki temu i są rzadko, jeżeli w ogóle, wspominane w katolickich szkołach, zwolennicy dżihadu, mówiąc o nich, domagają się zemsty i podsycają nienawiść do katolicyzmu. Tak było, gdy papież Benedykt XVI odwiedził Wielką Brytanię i spotkał na trasie swojego przejazdu grupę rozgniewanych muzułmanów wzywających do zabicia go i obarczających go odpowiedzialnością za krucjaty.

popebenedictxviMuzułmańscy demonstranci wykrzykiwali: „papież Benedykt zapłaci, islam jest na swojej drodze!”, „szariat jest na swojej drodze!”, „sprawiedliwość jest na swojej drodze!” (wygląda na to, że spory tłok panuje na tej drodze…) i grozili, że szariat będzie „oznajmiony” wszystkim, którzy obrażają Mahometa. Krzyczeli do papieża: „uważaj na siebie”, „spalisz się w piekle” i oznajmiali, że „zasługuje na karę śmierci”.

Anjem Choudary, który pomagał w organizacji protestów, jest głównym rzecznikiem Al-Muhajiroun, mającej siedzibę w Anglii fundamentalistycznej muzułmańskiej organizacji, która rzekomo została rozwiązana. Choudary i jego kolega Abu Rayah uczestniczyli w paleniu amerykańskiej flagi na schodach ambasady USA w Londynie w dziewiątą rocznicę zamachów 11.09.
Po krótkiej przemowie rzecznika MAC Abu Rayaha, wyjaśniającego, że skoro nie byli oni „przeciwni jakiemuś prostakowi próbującemu spalić Koran, my jesteśmy przeciwko konstytucji, która codziennie atakuje muzułmanów” flaga USA została podpalona. Około 50 protestujących skandowało „Demokracjo, spłoniesz!”.

Na dalekim końcu placu miał miejsce zupełnie inny spektakl. Pod drewnianym pawilonem z napisem „Pokój jest ceną, którą płacimy za miłość”, w Brytyjskim Ogrodzie Pamięci wyrosłym po 11.09, tłumy ludzi przynosiły kwiaty i wieńce. Byli tam też członkowie rodzin 67 Brytyjczyków, którzy zginęli dziewięć lat temu. Inni, tacy jak John Watts, przyszli okazać szacunek. Ten 60-latek stracił żonę niedługo po tym, jak dwie wieże runęły: 11 września 2001 r. był ich ostatnią rocznicą ślubu. Jego wspomnienia, podobnie jak wielu nie mających bezpośredniego związku z atakiem, są przytłoczone tym, co się wydarzyło tamtego dnia.

Ambasadorzy prawdziwego pokoju na świecie, niezależnie od ich wiary czy statusu społecznego, nie znajdują uznania u tych, którzy trzymają się rdzennych nauk islamu, tzw. „religii pokoju”, w której pokój jest definiowany jako życie w poddaniu.

„Spotkanie” papieża Benedykta XVI i Anjema Choudary’ego na ulicach Londynu jest godne uwagi, ponieważ spotkały się niejako dwie największe religie, które są sprzeczne u swych podstaw. Z jednej strony mamy papieża, który pełni rolę „Vicarius Christi“ – „namiestnika Chrystusa” dla 1,147 miliarda katolików na świecie. Dla nich papież jest reprezentantem rdzennych nauk chrześcijaństwa, które są pokojowe w swojej naturze. Z drugiej strony znajduje się Anjem Choudary, słusznie określany jako jeden z tych, którzy znają i stosują podstawowe nauki islamu, religii, która ostatnio wyprzedziła katolicyzm w ilości członków i – jak twierdzi – ma ich na całym świecie około 1,27 miliarda.

Mimo że nie wszyscy muzułmanie podzielają poglądy Choudary’ego, tylko ślepi albo ignoranci mogliby szczerze stwierdzić, że błędnie rozumie on islam. Jednocześnie choć nie wszyscy katolicy trzymają się ściśle katechizmu, jest jasne dla wszystkich, że katolicyzm głosi pokojowe przesłanie, które papież jako biskup Rzymu stale szerzy.

Skoro pobożni muzułmanie wypominają krucjaty i wykrzykują groźby śmierci pod adresem Papieża, być może nadszedł czas, aby wiedza o katolicko-muzułmańskiej historii powróciła do katolickich szkół. Uczniowie powinni zrozumieć, czym tak naprawdę były krucjaty z perspektywy katolickiej, przeciwnej do popularnej obecnie wersji głoszonej przez lewicowych apologetów islamu. Kościół nie zapomniał, że krucjaty były wojnami obronnymi w odpowiedzi na muzułmańskie okrucieństwa, które miały miejsce po podbiciu przez islamistów terenów należących do chrześcijan. Jeśli muzułmanie chcą bez przerwy rozgrzebywać tę ranę i nie chcą zapomnieć o krucjatach, my nie powinniśmy zapominać o tym, o co się tak naprawdę toczyły. (db)

Tłumaczenie: JK

Źródło: www.newsrealblog.com

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze