Muzułmanie w Europie cieszą się wolnością, gorzej z chrześcijanami w krajach muzułmańskich

| 2 komentarzy|
image_pdfimage_print

Niższy poziom wolności religijnej w islamie w porównaniu z chrześcijaństwem wynikają bardziej z różnic w rozwoju cywilizacyjnym niż z samej religii – uważa ks. prof. Janusz Balicki z Instytutu Politologii Uniwersytetu Kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

20 czerwca przedstawił on referat nt. islamskiego postrzegania religii i wolności religijnej na konferencji „Kościół – islam – świeckie państwo w Europie”, która od 19 czerwca trwa w Europejskim Centrum Komunikacji i Kultury w Warszawie-Falenicy.

Po ogólnym naszkicowaniu różnic teologicznych między chrześcijaństwem a islamem autor referatu zwrócił uwagę, że w Koranie można znaleźć fragmenty, które można odczytać jako obrona wolności religijnej, ale również takie, które mogą służyć jako uzasadnienie dla jej ograniczenia lub nawet zakazu. Ogólnie jednak święta księga islamu nie zawiera tekstów, które wskazywałyby jednoznacznie na przyzwolenie na zmuszanie ludzi do wyznawania tej religii – uważa ks. profesor. Dodał, że istnieją też miejsca w Koranie, które mówią o nietolerancji religijnej.

Mówca przypomniał, że konstytucja Arabii Saudyjskiej nic nie mówi o możliwości istnienia na terenie tego państwa innych religii poza islamem, a gdy wspomina o prawach człowieka, dodaje, że muszą one być zgodne z szariatem – prawem koranicznym. A w tamtejszym podręczniku do klasy IV jest wzmianka, że trzeba nienawidzić „niewierzących”, tzn. zarówno prawdziwych ateistów, jak i niemuzułmanów.

Omawiając sytuację wyznawców islamu w krajach europejskich, referent zaznaczył, że ogólnie biorąc korzystają oni z pełnej wolności wyznania, mogą wznosić meczety, wydawać swoje pisma i literaturę, zakładać swe organizacje, szkoły, zachowywać swe zwyczaje, łącznie np. z prawem do oddzielnych ćwiczeń dla dziewcząt islamskich w ramach wychowania fizycznego w szkołach i do specjalnie dla nich przygotowywanych posiłków. „Jeśli nawet dochodzi do jakichś nadużyć w tym zakresie, to są one stosunkowo nieliczne i bardziej wynikają z zachowań oddzielnych osób niż ze świadomej polityki poszczególnych państw” – przypomniał ks. Balicki.

Jednocześnie przyznał, że sami muzułmanie często przedstawiają subiektywnie wszelkie takie nadużycia lub przynajmniej niespełnianie wszystkich ich żądań jako przejawy nietolerancji lub nawet islamofobii.

więcej na kosciol.wiara.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze