Muzułmanie się rejestrują, Czesi protestują

5
| 6 komentarzy|
image_pdfimage_print

W Czechach podjęto obywatelską inicjatywę zbierania podpisów pod petycją przeciwko rejestracji związku wyznaniowego muzułmanów w Republice Czeskiej.

5

Związek muzułmanów w Republice Czeskiej wszystkimi siłami stara się uzyskać „II stupeň registrace”, co w praktyce oznacza, że muzułmanie będą mogli mieć swoich „kapelanów“ w więzieniach i wojsku, będą mogli legalnie zakładać własne szkoły religijne (jest nawet ślad organizowania szkoły koranicznej w Czechach), zawierać małżeństwa. Ludzie obserwujący scenę islamu w CR postanowili, po internetowej petycji, która zebrała 13 000 podpisów, wyjść na ulice, żeby tam uzbierać minimalnie 10 000 podpisów, co pozwoliłoby uzyskać „posłuch” w ministerstwie kultury, które ma sprawę rejestracji związków wyznaniowych w kompetencji.

Z rejestracją już jest związany skandal, ponieważ dla uzyskania II stopnia rejestracji konieczne jest podawanie do publicznej wiadomości sprawozdań finansowych za okres ostatnich 10 lat, a „związek muzułmanów w Czechach” nie publikował swoich wyników – mimo tego złożył wniosek o zarejestrowanie, a urzędnicy już wspominają o zrobieniu dla niego wyjątku.

Organizatorzy na razie utrzymują w sekrecie liczbę zebranych podpisów, więc nie mogę podzielić się tą informacją.

I to by było na tyle… petycja, jak to petycja, ale ciekawe są takie krótkie, z życia, wzięte historie związane ze zbieraniem podpisów:

– Petycję podpisał pewien muzułmanin.

– Inny muzułmanin, Włoch, wziął petycję do domu, aby podpisali jego koledzy, przy okazji skarżył się na ramadan – „strasznie trudno wytrzymać”.

– Z zasady petycji nie podpisują mężczyźni w stylu hipster, a podpisują kobiety w średnim wieku i młodsze, z iskrą w oku i charakterem – zdecydowane, nawet „wyrywając” sobie długopis.

– W Karlowych Varach zbierającego podpisy ratował przed trzema muzułmanami były starosta miasta pan Jiri Kotek. Muzułmanie domagali zamknięcia punktu zbierającego podpisy, zaczęli od żądania okazania dowodu osobistego przez zbierających i z czasem „umacniali swoją pozycję”. Były starosta pogonił „pokojowych” muzułmanów.

– W Czeskich Budziejowicach doszło do kłótni między zbierającymi podpisy i dwoma „cudzoziemcami”, tutaj pomogli koledzy zbierającej podpisy dziewczyny.

– W innym mieście miał miejsce ciekawy dialog:

– Islam jest dobry, wszystko złe to wina człowieka.

– Oczywiście, że człowieka, bo Mahomet był złym człowiekiem.

– Ty nie rozumiesz islamu!!!

***

A przy okazji: najgorsze zło, jakie produkują przedstawiciele religii pokoju i miłości w Czechach, widząc brak sukcesów apologetyki islamu, to są umieszczane w internecie kolaże, w których wykorzystują twarze czeskich „islamofobów” i ich dzieci (ilustracje poniżej). Przekaz jest jasny.

 
4312

6

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

***

Informacje zebrał i się nimi podzielił

Mariusz Malinowski

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze