Miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan: lipiec

| 3 komentarzy|
image_pdfimage_print

Raymond Ibrahim

12 sierpnia 2011

Ponieważ prześladowania chrześcijan w islamskim świecie są powszechne i to, co się dzieje nabiera rozmiarów epidemii, w ten sposób zaczynam nową serię artykułów zatytułowaną „Miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan”, w których będą zestawiane i szacowane niektóre, żadną miarą nie wszystkie, przypadki prześladowań.

Cele jakie stawiam artykułom z tej serii są dwojakie:

1)   Wewnętrznie, aby dokumentować to, czego nie robią media mainstreamu: muzułmańskie prześladowania chrześcijan.

2)   Instrumentalnie, aby pokazać, że takie prześladowania nie są „przypadkowe”, lecz systematyczne i powiązane, to jest, że są ostatecznie zakorzenione w szariacie.

Jak stanie się to oczywiste, każda opowieść dotycząca prześladowań zazwyczaj daje się umieścić w jakimś specyficznym temacie, w tym: nienawiść do kościołów i innych chrześcijańskich symboli; seksualne wykorzystanie chrześcijanek i wrogość wobec kobiet; prawa dotyczące apostazji i bluźnierstwa; złodziejstwo i plądrowanie miejsce jizya (niemuzułmanów); a nade wszystko oczekiwaniami, że chrześcijanie będą zachowywać się jak zastraszeni dhimmis.

Ponieważ te przypadki prześladowań obejmują różne przedziały etniczne, językowe i lokalowe, od Maroka na zachodzie do Indii na wschodzie, wyraźna będzie jedna sprawa, która je łączy: islam – czy przez to twarde stosowanie prawa szariatu, czy nad-kultura dominacji z niego zrodzona.  Najbardziej obrzydliwa opowieść, która pojawiła się w lipcu pochodzi z Pakistanu, wylęgarni antychrześcijańskich sentymentów, pomimo że chrześcijaninie stanowią tam 2% populacji: dwuletnia dziewczynka została brutalnie zgwałcona po odmowie przez jej ojca nawrócenia na islam. Z powodu anatomicznych uszkodzeń ciała przeszła pięć operacji i cierpi na trwałe powikłania. Jej rodzina ukrywa się i żyje w strachu. Pomimo że ta sprawa wyszła na jaw kilka dni temu, wydarzyła się cztery lata wcześniej. Ten fakt przypomina nam o tym, że najbardziej barbarzyńskie przypadki prześladowań nigdy nie ujrzą światła dziennego, i jest przypomnieniem tego, że bez względu na to jak późno wyjdą,  słusznie będą zauważane i przypominane.

Więcej na: poznajpana.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze