Maryjki

| 16 komentarzy|
image_pdfimage_print

Ubrane w chustkę na głowie i tunikę zakrywającą kształty okazują się Polkami z katolickimi korzeniami. Co euromuzułmanki chcą ukryć pod hidżabem?

Hidżab to moja korona

Agnieszka Amatullah Witkowska: Rodzina postawiła mi trzy warunki: nie będziesz nosiła żadnej chusty, a na święta będzie choinka i pieczony schab.

Ale po trzech latach choinki już nie było, schabu nie upiekłam nigdy, a chustki od pierwszego dnia po wypowiedzeniu szahady („Nie ma Boga prócz Allaha, a Mahomet jest Jego Prorokiem”) – nie zdjęłam.

Na początku nie zamierzałam jej nosić, bo uważałam, że wiara ma być w sercu, a nie wyrażać się w ubiorze. Ale pewnych rzeczy nie da się rozdzielić. Serce, rozum i sposób życia to muzułmańska święta trójca.

Dzień po szahadzie przyjechali kuzyni, poszliśmy na starówkę. Przechodziłam obok indyjskich sklepów z ubraniami i przyglądałam się chustkom. Nie chciałam robić scen rodzinie, ale w końcu do któregoś z kolei weszłam i za 20 zł kupiłam najtańszą – i zakryłam włosy. Nie było to do końca po muzułmańsku, bo miałam obcisłe dżinsy z dziurami, ale zakryłam głowę.

Hidżab to moja korona, kokon, czuję się w nim jak w łonie matki – bezpieczna, oddzielona od świata.

więcej na Tygodnik Powszechny

Chętnie nas czytasz?

Od 9 lat w Polsce informujemy o zagrożeniu politycznym islamem.
Dostarczamy unikalne treści, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.
Dzięki wsparciu jesteśmy w stanie utrzymać niezależność i zrealizować nasz cel:

Demokratyczna Europa wolna od islamskiego fundamentalizmu.

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze