Marsz Pegidy w Kolonii zatrzymany przez policję

1
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Pod pretekstem agresywnego zachowania części uczestników policja uniemożliwiła w sobotę przemarsz antyislamskiej demonstracji Pegidy w centrum Kolonii.

Początkowo ponad 2 tysiące (jak podają organizatorzy, wg policji ok. 1700 osób) sympatyków ruchu manifestowało sprzeciw wobec polityki migracyjnej gabinetu Angeli Merkel na Breslauer Platz, po północnej stronie kolońskiego dworca głównego. Domagano się ustąpienia kanclerz i odsunięcia od władzy, jak to określano „zbrodniczego reżimu”, rozpisania przedterminowych wyborów do Bundestagu i parlamentów landowych oraz natychmiastowego wstrzymania napływu muzułmańskich uchodźców do Niemiec.

W swej pierwszej części zgromadzenie miało raczej spokojny przebieg, mimo ewidentnych zaczepek ze strony demonstrujących dosłownie kilkadziesiąt metrów dalej lewaków, młodych anarchistów z ANTIFY a także sympatyków SPD, Zielonych i lewicy LINKE (według policji ok. 1300 osób). Zmasowane siły policyjne zgrupowane w rejonie dworca uniemożliwiły konfrontację prawicowców z anarchistami, skandującymi wielokrotnie „Nazis raus”.

Problemy zaczęły się, gdy pochód Pegidy chciał przejść przez centrum Kolonii w tradycyjnym przemarszu. Zgromadzone licznie siły policyjne (blisko 2 tys. funkcjonariuszy) w pełnym rynsztunku utworzyły gęsty szpaler wzdłuż maszerujących, mimo że Pegida miała własne, oznakowane siły porządkowe. Po przejściu kilkuset metrów kierujący akcją policjant kilkakrotnie przywoływał do porządku czoło pochodu, skąd w stronę funkcjonariuszy rzucano butelki oraz petardy.

Na apele o spokój demonstranci odpowiadali skandując: „Gdzie byliście w Sylwestra?”, „Wstydźcie się” i „Wir sind das Volk” (My jesteśmy narodem). Wreszcie wobec najagresywniejszych młodych mężczyzn z formacji tzw. Hooligans („Chuliganów”) z czołówki pochodu policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych. Przez chwilę trwały wzajemne przepychanki, jednak zdecydowana większość spokojnych manifestantów widząc determinację sił policyjnych rozpoczęła wycofywanie się w stronę dworca. Policja zamiast usunąć się i pozwolić ludziom rozejść, spychała tłum przy pomocy dwóch armatek wodnych, co dodatkowo rozwścieczyło najradykalniejszych.

Mimo napięcia, ludzie zebrali się ponownie w miejscu, z którego rozpoczęli spacer i organizatorzy rozwiązali demonstrację. Już po jej oficjalnym zakończeniu w rejonie dworca dochodziło jeszcze do incydentów, starć i zatrzymań przez policję najagresywniejszych młodych ludzi. Lokalne media mówią o kilkunastu zatrzymanych chuliganach i jednym poszkodowanym w starciach policjancie. Raniono też jednego z dziennikarzy, który trafił do szpitala.

Uderzająca jest jednostronna relacja mediów na temat wczorajszych wydarzeń. Od tabloidu „Bild”, przez koloński „Express”, po publiczne stacje ZDF i ARD, rzekomo pokojową demonstrację lewicową pod hasłami antyrasistowskimi i antyseksistowskimi konsekwentnie przeciwstawiano rzekomo wyjątkowo agresywnym uczestnikom marszu Pegidy.

Tymczasem tylko dzięki silnej obecności policji udało się już na samym początku zażegnać atak anarchistów spod znaku ANTIFY na radykałów z NPD i Hooligans. O tym, że uczestnicy lewicowego wiecu wielokrotnie wygrażali narodowcom pięściami krzycząc „Dostaniemy was wszystkich!” nie wspomniał żaden z nadawców. Widzowie i czytelnicy nie dowiedzą się też, że aktywistka prowadząca lewicową demonstrację wyliczała wielokrotnie niemieckie ogólne statystki przemocy wobec kobiet, konsekwentnie pomijając dane dotyczące przestępczości wśród samych migrantów. Także kwestia ataku na dziennikarza została zmanipulowana. O rzekomej agresji wobec reportera informowało radio WDR 2 jeszcze w czasie trwania demonstracji, tymczasem później okazało się, że mężczyzna został trafiony przypadkowo butelką rzuconą z tłumu w stronę policji.

Powodem sobotniej antyrządowej i antyislamskiej demonstracji Pegidy były sylwestrowe wydarzenia na dworcu głównym w Kolonii, gdzie młodzi migranci, w tym wielu syryjskich uchodźców, napadali na kobiety molestując je, poniżając i okradając. Do tej pory wpłynęło już ponad 200 zgłoszeń poszkodowanych, które w Sylwestra padły ofiarą seksualnego napastowania i kradzieży.

Tekst i zdjęcie Agnieszka Ewa Wolska z Kolonii

***

P.S. Przebieg wczorajszej demonstracji PEGIDY budzi nie tylko moje wątpliwości. Niewspółmierną, do liczby demonstrantów, obecnośc policji i jej zachowanie w trakcie manifestacji, krytykuje antyislamskie lokalne ugrupowanie PRO KÖLN. W internecie umieszczono tez nagranie wskazujące, ze petardy w policję rzucali wysłani na demo prowokatorzy, np. mężczyzna z indentyfikatorem PRESSE/MEDIA, ktory zdemaskowany przez demonstrantow schronił się za kordonem policji, a ta udawała, że niczego nie widzi.  
Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze