Koran i oblężenie Paryża

| 1 komentarz|
image_pdfimage_print

David Wood

Za sprawą potęgi mediów społecznościowych pozwalającej rozprzestrzeniać wierutne bzdury, jesteśmy zapewniani, że nie mogło to mieć niczego wspólnego z islamem. *

Jak na ironię, za przykład podaje się tu zwykle werset 32 sury 5 Koranu.

Zbyt wiele czasu jest jeszcze do wyborów, żeby administracja Obamy za paryskie zamachy mogła obwiniać filmik na YouTubie,uznali więc że jest to rzeczywiście pełnoprawny zamach terrorystyczny, a nie jedynie protest, który trochę wymknął się spod kontroli.

Skoro mamy więc do czynienia z atakiem terrorystycznym, możemy zadać pytanie: co go spowodowało? Czy były to:

A. Zmiany klimatyczne
B. Różnice w dochodach
C. Islamofobia
D. Bezrobocie
E. Kubki ze Starbucksa
F. Powtarzające się nawoływania Mahometa do przeprowadzania terrorystycznych zamachów?

Cóż więc obejmuje owo pojęcie, „sianie zgorszenia”? Niejedno! Apostazja, głoszenie religii innych niż islam, cudzołóstwo, przyjmowanie zachodnich wartości i tak dalej.

Za sprawą potęgi mediów społecznościowych pozwalającej rozprzestrzeniać wierutne bzdury, jesteśmy zapewniani, że na pewno nie mogło to mieć niczego wspólnego z Mahometem, ponieważ w Koranie rzekomo napisano, iż zabicie jednego człowieka jest niczym zamordowanie całej ludzkości. Wielokrotnie spotkałem się z manipulacjami przy użyciu tego wersetu.

Jeśli przyjrzymy się jednak dokładnie wspomnianemu wersetowi 5:32, zauważamy dwie ciekawe sprawy:
1.    Nikt nigdy nie cytuje go w całości.
2.    Nikt nigdy nie cytuje wersetu, który pada po nim.

Dlaczego osoby przytaczające ten fragment pomijają jego większą część? I dlaczego nie wspominają już słowem o kolejnym wersecie?

Dzieje się tak dlatego, że jeśli ktoś przeczyta ten fragment w całości, niechybnie zauważy, że nawołuje on do zamachów w rodzaju tego, który właśnie widzieliśmy w Paryżu.
Spójrzmy więc ten fragment, żeby zobaczyć co nasi rozmówcy skrzętnie ukrywają.

Z tego to powodu przepisaliśmy synom Izraela:
“Ten, kto zabił człowieka,
który nie popełnił zabójstwa
i nie szerzył zgorszenia na ziemi,
czyni tak, jakby zabił wszystkich ludzi.
A ten, kto przywraca do życia człowieka,
czyni tak,
jakby przywracał do życia wszystkich ludzi.”
Przyszli do nich Nasi posłańcy
z jasnymi dowodami,
potem jednak wielu z nich
popełniało przestępstwa na ziemi.
(Koran 5:32 przekład J. Bielawskiego)

Koran wyraźnie mówi więc, że są to słowa skierowane do dzieci Izraela, czyli do Żydów. Wiemy nawet dokładnie skąd pochodzą te słowa w żydowskich pismach – to Talmud, rozdział czwarty Miszny Sanhedryn, popularny wśród zamieszkujących ówczesną Arabię Żydów. Jak na ironię, najbardziej pokojowy werset Koranu jest cytatem z Talmudu.

Skoro więc wers 5:32 mówi, co mają robić Żydzi, cóż takiego Allah nakazuje muzułmanom? Dowiadujemy się tego już z następnego, 33 wersetu sury piątej:

Zapłatą dla tych, którzy zwalczają Boga
i Jego Posłańca
i starają się szerzyć zepsucie na ziemi,
będzie tylko to,
iż będą oni zabici lub ukrzyżowani
albo też obetnie im się
rękę i nogę naprzemianległe,
albo też zostaną wypędzeni z kraju.
Oni doznają
hańby na tym świecie
i kary bolesnej w życiu ostatecznym.
(Koran 5:33 przekład J. Bielawskiego)

Werset 32 mówi o tym, co Żydzi mają robić na podarowanej im przez Allaha ziemi. Werset 33 mówi natomiast o tym, co muzułmanie mają zrobić z ludźmi, którzy-  jak to zostało tu wieloznacznie ujęte – „sieją zepsucie”. Jeśli więc „siejesz zgorszenie” w islamskim kraju, muzułmanie mają obowiązek cię zabić lub ukrzyżować, w przypadku zaś mniejszych przewinień jedynie odrąbać jakąś część ciała lub wygnać.

Cóż więc obejmuje owo pojęcie, „sianie zgorszenia”? Niejedno! Apostazja, głoszenie religii innych niż islam, cudzołóstwo, przyjmowanie zachodnich wartości i tak dalej. Jeśli łamiesz prawo szariatu ”siejesz zgorszenie”. Jeśli przeciwstawiasz się szariatowi, to wypowiadasz wojnę Allahowi, za co musisz ponieść karę.

Największym zgorszeniem jest oczywiście prowadzenie działań wojennych przeciwko muzułmańskiej społeczności. Kara śmierci jak nic. Według muzułmańskich nauk – nie twojego zdania na ten temat, lecz według muzułmańskich nauk – czy Francja popełniła jakieś zgorszenie w muzułmańskim kraju? Tak, i to niejedno. Jaka jest więc kara według sury 5:32 za działania francuskich wojsk? Śmierć!

Na francuskich służbach wojskowych bez wątpienia ciąży wyrok śmierci. Co jednak z francuską ludnością cywilną? W sunnach ibn Madżiego (2759) oraz al-Bukhariego (2843) przytacza się wypowiedź Mahometa, według którego ludzie uposażający żołnierzy otrzymują taką samą nagrodę jak sami żołnierze. Innymi słowy, na śmierć zasługują nie tylko żołnierze, ale wszyscy ci, którzy ich opłacają, dzięki którym żołnierze mogą być wojskiem. Według Mahometa spoczywa na nich dokładnie taka sama odpowiedzialność.

Kto więc finansuje „szerzenie zgorszenia” przez francuskich żołnierzy w krajach muzułmańskich? Francuski rząd, który pieniądze ma od francuskich podatników, francuskich cywili. Skoro przeciętny obywatel Francji jest tak samo odpowiedzialny za problemy w krajach muzułmańskich jak walczący tam francuski żołnierz, to jaka przysługuje za to kara? Śmierć.

A teraz pomyśl – sura 5 wers 33 Koranu usprawiedliwia ataki nie tylko na francuskie cele wojskowe, ale również na każdego, kto w jakikolwiek sposób wspiera francuskie wojsko. Werset ten usprawiedliwia niedawny zamach terrorystyczny w Paryżu,w którym zginęło ponad sto osób.  Zamiast jednak cytować ten fragment świętej księgi islamu, zachodni apologeci wolą wziąć poprzedni werset, wyciąć część, w której mowa, że jest to nauka z Talmudu skierowana do dzieci Izraela i twierdzić, że ten porządnie okrojony i zniekształcony, wyrwany z kontekstu fragment dowodzi tego, że islam jest religią pokoju i tolerancji, a każdy kto robi to, co nakazuje już następny werset, nie jest prawdziwym muzułmaninem.

Do czego dąży takie oszustwo i wypaczanie faktów? Jest świetne, jeśli chodzi o przekonywanie zachodnich muzułmanów, którym nie chce się czytać tekstów źródłowych, że ich religia potępia zamachy terrorystyczne. Równie świetnie nadaje się do przekonywania nie-muzułmanów, którym nie chce się czytać tekstów źródłowych, że islam potępia zamachy terrorystyczne.

Jednak manipulowanie i wypaczanie fragmentu z Koranu tak długo, aż nabierze odwrotnego znaczenia, nie zmieni zdania ludzi, którzy przeczytali ten tekst ze zrozumieniem i pragną robić to, co on im nakazuje.

Jedynym skutkiem całej tej kampanii medialnej jest uśpienie społeczeństwa aż do kolejnego zamachu, który jest nieuchronny, ponieważ nigdy nie zmierzyliśmy się z ideologią, która od niemal 14 stuleci napędza wszystkie te ataki.

Co możemy więc zrobić, żeby powstrzymać te mistyfikacje i oszustwa, by w końcu móc podjąć szczerą i rzeczową dyskusję na temat nauk Mahometa? Niejedno. Przede wszystkim warto uważnie badać muzułmańskie źródła. Na początek jednak warto zacząć śledzić wszystkie wpisy, posty i tweety na temat sury 5 wersu 32 z Koranu i uniemożliwić manipulowanie tym wersetem.

Jest tylko kilka wersetów w Koranie, które na siłę można podciągnąć pod potępienie terroryzmu. Im szybciej się z nimi uporamy, tym szybciej nasi muzułmańscy znajomi uzyskają prawdziwy obraz islamu i będą mogli zdecydować, czy naprawdę chcą podążać za naukami Koranu.

—————————————
*Artykuł jest wypowiedzią spisaną z nagrania wideo.
Tłum. Gekon, za www.youtube.com/watch?v=ur7Ttz0q0o4
—————————————
David Wood jest amerykańskim misjonarzem ewangelicznym i wykładowcą filozofii. Robi doktorat z filozofii religii.

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze