Jeśli nie nawrócisz się na islam, to…

macedonian_muslims_protest_cartoons
| 25 komentarzy|
image_pdfimage_print

Skopje, stolica Macedonii. Sulejman siedzi na rybackim krzesełku przy straganiku. Sprzedaje tam muzułmańskie gadżety: flagi z cytatami z Koranu, chusty, koszulki z napisem „islam opanuje świat”.

Zmieniają się z kolegami co parę godzin. Wszyscy maja długie brody, a broda Sulejmana jest nawet lekko ufarbowana na czerwono. Szkoda, że nie pozwala sobie zrobić zdjęcia. Nie chce też powiedzieć, czy straganik jest ich prywatnym interesem, czy ktoś ich zatrudnia. Chętnie za to oznajmia mi, co się ze mną stanie, jeśli nie nawrócę się na islam. A będzie ze mną źle.

Jak wygląda rozmowa z wahabitą?

Ja: Jaka jest twoja wizja państwa macedońskiego?

Sulejman: Nie tylko macedońskiego. Chodzi o cały świat. Islam, jedyna prawda, opanuje cały świat. Tak mówi Koran, a Koran to prawda.

Ja: I jak ten świat będzie wyglądał?

Sulejman: Będzie przestrzegał prawa Allacha. Ja przestrzegam prawa Allacha codziennie i mam obowiązek aktywnie sprzeciwiać się wielu rzeczom. Na przykład sianiu zgorszenia publicznego. Chodzenia za rękę, całowania się. Nie wolno tego robić.

Ja: I co, jeśli widzisz na przykład, że ktoś się całuje publicznie, tutaj, w Skopje – to próbujesz ich powstrzymać?

Sulejman: Oczywiście! Takie rzeczy można robić tylko z żoną, w domu.

Ja: A jeśli ktoś nie podziela tego poglądu?

Sulejman: To jego problem. Nie wolno siać publicznego zgorszenia, bo zakazuje tego Koran.

Ja: Nie wszyscy muszą wierzyć w to, co mówi Koran.

Sulejman: Z pewnymi rzeczami się nie dyskutuje. Pewne rzeczy są jasne, jak słońce. Koran musi być prawdziwy, bo Mahomet, jako posłaniec Boga, zamieścił tam to, co powiedział Allach. Nic nie zmieniał, bo posłaniec ma obowiązek powtórzyć słowo w słowo to, co mu przekazano. A jeśli tak, to znaczy, że rzecz jest prosta: Koran zawiera słowa Allacha, a im nie wolno się sprzeciwiać.

Ja: Ale nie wszyscy muszą w to wierzyć.

Sulejman: To pójdą do piekła. Koran jest prawdziwy i koniec. Kto w to nie wierzy, przez wieczność będzie cierpiał w piekle. Ja mam prawo i obowiązek zakazywać innym rzeczy, które są wbrew Koranowi. Ten, kto nie wierzy w to, co mówi Koran, zamyka się na prawdę, a to znaczy, że jego serce jest złe.

Ja: Ale twoje prawo i obowiązek kończy się tam, gdzie ingerujesz w wolność innej osoby.

Sulejman: Nie interesuje mnie zdanie niewiernych. To ja mam rację. A poza tym ja się tylko bronię przed ingerencją w moje życie. Jeśli ktoś się całuje publicznie, to wpływa na moje życie.

Ja: O.

Sulejman: Tak, bo jeśli ktoś pali przy mnie papierosy, to dym z tych papierosów ma na mnie zły wpływ. Tak samo z niemoralnym zachowaniem: to ma na mnie wpływ i to jest zły wpływ. Są rzeczy niewidzialne, które mają na mnie wpływ. Grawitacja też jest niewidzialna, a ma na mnie wpływ. Kiedy ktoś się całuje publicznie, to ma na mnie wpływ i ten wpływ jest zły.

Ja: A co, jeśli kogoś naprawdę nie interesuje to, że tobie przeszkadza coś, co w tym społeczeństwie jest uznane za normalne i nawet sympatyczne?

Sulejman: Będę z tym walczył. Nazywacie nas ekstremistami, a my tylko walczymy o prawdę, którą wy też musicie przyjąć. Musicie nawrócić się na islam, nie macie wyjścia, jeśli nie chcecie iść do piekła. To bardzo proste.

Czytaj dalej http://swiatowidz.pl/?p=513

 

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze