Islam ma zbroję wstydu, Zachód – pociski humoru

Satyra na nikab i burkę
| 2 komentarzy|
image_pdfimage_print

Nicolai Sennels

Podróżowanie w czasie jest możliwe: pragnąc dowiedzieć się jak wyglądała kultura na Półwyspie Arabskim tysiąc pięćset lat temu, można po prostu odwiedzić jakiś kraj muzułmański.

Można też przyjrzeć się stanowiącej jego miniaturę społeczności muzułmańskiej w naszym własnym kraju. Ludzie ci mają może samochody, telefony komórkowe i buty Nike, ale wszystko to zostało wynalezione i wyprodukowane przez niemuzułmanów, i nie zmienia esencji pierwotnej kultury islamskiej, która pozostała taka sama od czasów ukochanego proroka muzułmanów.

Żeby przetrwać w stanie nienaruszonym, kultury potrzebują pewnych mechanizmów konserwujących. Jeden z takich mechanizmów, poczucie i pielęgnowanie dumy narodowej, jest w tej chwili bardzo osłabiony w Europie. Główny powód to uporczywe wysiłki Unii Europejskiej na rzecz zastąpienia poczucia tożsamości narodowej poczuciem lojalności wobec administracji w Brukseli. Inna przyczyna to szeroko rozpowszechnione poczucie winy za czyny, popełnione przez zupełnie innych ludzi w zupełnie innych czasach, wobec społeczności żydowskiej w pierwszej połowie XX wieku. Opór wobec destrukcyjnego wpływu masowej imigracji ludzi z bardzo odmiennego kręgu kulturowego na naszą kulturę, bezpieczeństwo i gospodarkę, jest więc niebezpiecznie słaby.

Satyra na nikab i burkę

Natomiast kultura muzułmańska posiada bardzo silne mechanizmy samokonserwujące. Jeden z najważniejszych to oczywiście fakt, iż decyzja o prowadzeniu niemuzułmańskiego stylu życia często jest karana izolacją społeczną, przemocą, a nawet śmiercią. Muzułmanie mogą poślubiać tylko i wyłącznie muzułmanów, co zapobiega wkraczaniu niemuzułmańskich tradycji i wartości do danej rodziny czy społeczności. Małżeństwa w obrębie własnej rodziny (mimo poważnego ryzyka występowania schorzeń fizycznych lub psychicznych), ubieranie się w charakterystyczny sposób (muzułmańskie chusty, nikaby i burki), spożywanie określonego jedzenia (halal), silna identyfikacja z ummą przeciwstawianą niemuzułmanom oraz brak przyzwolenia na prawdziwą przyjaźń z niemuzułmanami – to wszystko tworzy kulturę i tożsamość odsuwającą  muzułmanów od niemuzułmanów. To powód, dla którego kultura islamska zdołała przetrwać w stanie niezmienionym przez ostatnie 1400 lat, mimo zapierającego dech w piersi kulturowego i naukowego rozwoju jaki się dokonał i nadal dokonuje poza nią.

Wstyd

To wszystko są powszechnie znane fakty, jednak jako psycholog chciałbym podkreślić wagę szczególnego zjawiska psychologicznego: poczucia wstydu. Wstyd jest uczuciem, które pojawia się, gdy ktoś łamie normy społeczne ustanowione przez kulturę, w której został wychowany. Profesor historii ewolucji z Uniwersytetu w Kilonii, Jörg Wettlaufer twierdzi, że “rytuały zawstydzania wydają się mieć działanie stygmatyzujące i wykluczające; może to utrudniać reformy oraz społeczną reintegrację [powrót do społeczeństwa jednostki wcześniej z niej wykluczonej].” Innymi słowy: wstyd jest antidotum na ewolucję kulturową.

Instytut ds. Badań nad Humorem (tak, mamy coś takiego) na Uniwersytecie w Aalborgu w Danii zbadał poziom neurozy zwanej gelotofobią w 73 krajach na całym świecie. Gelotofobia to “lęk przed byciem wyśmianym”, a gelotofobicy bardzo uważają, by nie zrobić czegoś, co sprawiłoby, że poczują się zawstydzeni. Okazuje się, że Duńczycy mają najniższy poziom gelotofobii na świecie (1,67% cierpi na łagodną odmianę tej fobii), podczas gdy najbardziej gelotofobiczne osoby mieszkają w krajach Bliskiego Wschodu (33% cierpi na gelotofobię).

Koncepcja wstydu i hańby odgrywa kluczową rolę w kulturze muzułmańskiej i sprawia, że muzułmanie powstrzymują się przed zachowaniami, które odbiegają od obowiązujących norm kulturowych. Wprowadzenie tak silnej koncepcji wstydu stworzyło potężny psychologiczny pancerz, chroniący kulturę muzułmańską przed zmianami.

Jakie jest najlepsze lekarstwo na poczucie wstydu? Zdolność do śmiania się z samego siebie. To jest prawdopodobnie przyczyna wyraźnego braku autoironii w świecie islamskim, chociaż jest ona umiejętnością bardzo istotną i przydatną. Poza logiką, humor jest prawdopodobnie najbardziej niedocenianą bronią w walce przeciwko fanatyzmowi religijnemu oraz brakowi integracji muzułmanów. Jest on niezbędny, żeby otworzyć na świat zmumifikowaną przez wstyd kulturę oraz pokazać słabości tkwiące we wzorcach postępowania i w religii tej społeczności.

Nic dziwnego, że większość światowej populacji muzułmanów reaguje tak agresywnie na karykatury Mahometa oraz skierowaną przeciwko islamowi satyrę w ogóle. Jednak jest to bardzo potrzebne muzułmanom lekarstwo i dlatego nigdy nie przestaniemy im go podawać – z uśmiechem na ustach.(rol)

Autor jest duńskim psychologiem. Prowadził badania i terapię w więzieniu wśród przestępców o muzułmańskich korzeniach. Te doświadczenia opisał w książce „Blandt kriminelle muslimer” (Wśród muzułmańskich przestępców).

Tytuł artykułu pochodzi od redakcji Euroislam.pl
Tłumaczenie: Veronica Franco
Źródło: http://europenews.dk/en/node/44249

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze