Imigranci pod przykrywką

| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Z sierż. szt. Marcinem Jurewiczem z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler

Kilka dni temu wrócił Pan z Węgier. Zabezpieczaliście granicę z Serbią. Co należało do Pańskich obowiązków?

– Na misję, która trwała miesiąc, zostaliśmy wysłani 4 listopada, do Polski wróciliśmy 3 grudnia. Z początku z polskiej Straży Granicznej wysłano 43 osoby, lecz po sprawdzeniu przez naszych dowódców, czy będzie również konieczność zaopatrzenia nas w pojazdy obserwacyjne, dojechali kolejni ludzie. Łącznie do końca misji było 53 funkcjonariuszy Straży Granicznej. Zgodnie z ustaleniami, które nastąpiły na wyższym szczeblu między ministrami i komendantami głównymi podległych służb, byliśmy wyznaczeni do wsparcia kolegów węgierskich bezpośrednio na granicy. To była typowa praca graniczna – patrolowanie, pomoc przy zatrzymaniach, identyfikowanie osób itp. Ochranialiśmy 40-kilometrowy, newralgiczny odcinek granicy z Serbią.

Więcej  na: www.naszdziennik.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze