George Galloway – islamski „kret” w brytyjskiej polityce

British MP George Galloway speaks to the Islamic Action Front supporters in Amman
British MP George Galloway speaks to the Islamic Action Front supporters in Amman December 29, 2009, after their return from Aqaba, 300 km (186 miles) south of the Jordanian capital. After spending more than three days stranded in Aqaba, the Viva Palestina humanitarian convoy headed to Gaza was forced to change its route after Egypt refused to allow it entry through the port of Nuweibeh. The convoy will instead travel to Amman before heading to Syria to load the cargo onto a ship at the Mediterranean port of Latakia, bound for El Arish in Egypt, where Egypt receives aid to Gaza. REUTERS/Muhammad Hamed (JORDAN - Tags: POLITICS SOCIETY)
| 21 komentarzy|
image_pdfimage_print

Zbigniew Myszkowski

George Galloway jest przede wszystkim politykiem i z tego względu jest obecny w życiu publicznym, jednak niektóre fakty z życia prywatnego są dość istotne. Jak choćby to, że jest czterokrotnie żonaty, a kolejne (poza pierwszą żoną) śluby z Abu-Zayyad, Rimą Husseini i Putri Gayatri Pertiwi były ceremoniami muzułmańskimi.

Ostatni ślub zawarł w Amsterdamie, w marcu 2012, zaledwie 48 godzin po wygranych wyborach do parlamentu , w muzułmańskim obrządku , wciąż jeszcze żonaty z żoną numer 3 – Rimą Husseini.[1]. Jak więc człowiek, który prywatnie nie przestrzega praw swojego kraju – zakazu bigamii w Anglii – może zasiadać w Parlamencie, gdzie te prawa powstają? Ponadto – w jaki sposob Galloway mógłby poślubić trzy żony w ceremonii „nikah”, gdyby nie był muzułmaninem ? Swoją pierwszą muzułmańską żonę pochodzącą z Palestyny poślubił w 1994 roku i choć nie upubliczniał tego faktu, wtedy prawdopodobnie musiał stać się muzułmaninem. Wciąż jednak usiłuje to ukrywać. W wywiadzie z Jeminą Khan [2] podkreśla, że nigdy nie uczestniczył w ceremonii „nawrócenia”. Zaprzecza uczestnictwu w ceremonii, ale jak dowiemy z różnych źródeł – przyjęcie islamu nie wiąże się z jakąś szczególną ceremonią, nie trzeba także w tym celu udawać się do meczetu, czy w żadne inne miejsce. Może więc było bezceremonialnie.

Galloway wkroczył do polityki gdy mial 13 lat. Wstąpił do Labour Party i szybko piął się po stopniach kariery partyjnej, by w 1981 roku, w wieku 26 lat, zostać najmłodszym szkockim przewodniczącym partii w okręgu Dundee. Równie szybko wyszły na jaw jego proarabskie sympatie: w 1977 roku po powrocie z Bejrutu powiedział: „Przysięgam, że poświęcę resztę mojego życia sprawie Arabów i Palestyńczyków”. [3]. Wydaje się, że przysięgę tę wszelkimi sposobami konsekwentnie wprowadza w życie. Usilnie walczy o swoją obecność w parlamencie i w zasadzie od 1987 roku jest w nim „ obecny”. Jest to obecność w cudzysłowie, ponieważ ze statystyk wynika, że uczestniczy w bardzo niewielu posiedzeniach (tylko 8,4%) i równie rzadko głosuje – 93 głosowania na 1113 możliwych. [4] W 1990 roku jego partyjni koledzy zrobili nawet z tej absencji żart, umieszczając w partyjnej gazecie ogłoszenie: ”Poszukiwany: parlamentarzysta reagujacy na imię George, łysiejacy, przezwisko przystojniaczek”, z dopiskiem, iż poszukiwanego widziano podobno
w Rumunii, ale ani razu we własnym okręgu wyborczym. [5]

Trudno się jednak temu dziwić, bo Galloway poświęcał w tym czasie swą energię najróżniejszym sprawom. W latach 1983 -1987 przewodniczy organizacji charytatywnej walczącej z głodem na świecie, zostaje tez oskarżony przez „The Daily Mirror” o prowadzenie luksusowego życia na koszt tejże organizacji i choć śledztwo wykazało pewne nieścisłości w księgowaniu, nie pozostawiono mu zarzutów.

W 2001 został zastępcą przewodniczącego Stop the War Coalition, często przemawiał na demonstracjach przeciwko wojnie w Iraku. Wypowiedzi w rodzaju: „Blair i Bush zaatakowali Irak jak wilki”; „Najlepszą rzeczą jaką mogą zrobić brytyjscy żołnierze, to odmówić wykonywania rozkazów”[6]; „G… mnie obchodzi, co myśli Tony Blair” [7], stały się podstawami formalnymi do wykluczenia Gallowaya z Partii Pracy w październiku 2003 roku.

W kilka miesięcy potem Galloway ogłosił koalicję z socjalistami z Walii pod nazwą Respect. (Szacunek) Nie startował do wyborów w 2005 roku w okręgu Glasgow Central, gdzie duży procent stanowią muzułmanie, gdyż kandydował tam jego wieloletni przyjaciel Mohammad Sarwar, pierwszy muzułmański parlamentarzysta z ramienia Partii Pracy. Wystartował jednak do wyborów w innym okręgu, gdyż kontrkandydatka tam – jedna z nielicznych czarnoskórych kobiet w parlamencie – nie wzbudzała już u niego tak silnych przyjacielskich uczuć. W trakcie swego zaprzysiężenia Galloway jak zwykle kwieciście przemawiał: „Dobrze tu być z powrotem”; obiecywał też „wstawiać się za tymi, w imieniu których nikt nie przemawia”. [8]

Nie za bardzo wiadomo jak to robił, tak często fizycznie nieobecny, jednak to nie niska frekwencja stała się powodem wyrzucenia go z Izby Gmin. Przyczyną była jego praca w organizacji charytatywnej Mariam Appeal, która wzbudzała podejrzenia, że Galloway czerpie osobiste korzyści ze współpracy z byłym irackim reżimem i programem Oil for-Food (Ropa za żywność). Ponownie jednak nie znaleziono wystarczających dowodów jego nadużyć, poza kwotami pieniędzy wpłacanych na konto żony numer 2, w sumie 270 000 dolarów. Komisja, która rozpatrywała sprawę, podkreśliła jednak, że Galloway wykorzystywał źródła parlamentarne do wspierania swej pracy w Mariam Appeal w przeczący rozsądkowi sposób.

Jak zatem, mimo przeczącym rozsądkowi zachowaniom, Galloway powraca, w wyniku dodatkowych wyborów (po rezygnacji Mirshy Singh), do Parlamentu w marcu 2012 roku? Jedną z przyczyn jest z pewnością rozczarowanie wyborców polityką rządu. Galloway sam nazywa swoje zwycięstwo „najbardziej sensacyjnym zwycięstwem w brytyjskiej historii politycznej”. [10]. Helen Pidd w artykule „Jak kobiety zdobyły to dla Georga Gallowaya” [11], przedstawia jego wygraną z innej perspektywy, jako wynik ciężkiej pracy muzułmańskich kobiet, agitujacych dla Gallowaya w centrach handlowych, wśród matek z dziećmi, pukających do wszystkich drzwi, rozmawiających w językach urdu czy pundżabi ze wszystkimi kobietami – wyborcami. Agitatorki słyszały często takie odpowiedzi: „Zagłosujemy na Georga. Mężowie i ojcowie mówią nam, żebyśmy tego nie robiły, ale przecież ich z nami nie będzie, jak będziemy wrzucać kartę do głosowania.”[12] Kontrkandydaci Gallowaya szybko wyciągnęli wnioski z przegranej: „Nie mieliśmy planu gry. Nie mieliśmy strategii. Ale co szczególnie żenujące, to brak muzułmańskich agitatorów pukających do drzwi, posługujących się urdu, brak kobiet w hidżabach rozmawiających z głosującymi muzułmankami”. [13]

Ciekawe czy wyborczynie i agitatorki wiedzą o żonie numer 4, poślubionej 48 godziny po ogłoszeniu wyników wyborów, bez rozwodu z poprzednią partnerką, kilka miesięcy po narodzinach ich drugiego dziecka.

Brytyjski think tank Quilliam, zajmujący się przeciwdziałaniem terroryzmowi, szczególnie islamskiemu, w jednym ze swych raportów określił Gallowaya jako „wspieranego przez islamistów” [14], a z drugiej strony on sam ma też długą historię popierania islamskich reżimów i radykalnej polityki. W 1994 roku udał się na Bliski Wschód, by spotkać się z Saddamem Husseinem „żeby przynieść kres sankcjom,cierpieniom i wojnie”. W trakcie spotkania zakończył swe przemówienie po angielsku: „Sir, I salute your courage, your strength ,your indefatigability.” (Sir, wyrażam uznanie dla pańskiej odwagi, siły i nieugiętości). [15] W 1999 roku Galloway spotykał się z synem Saddama – Uday Husseinem i z relacji świadków wynikało, że panowie byli zgodni w swych opiniach co do USA, palili cygara, żartowali na wszystkie tematy jak najlepsi przyjaciele.[16]

W 2004 w wywiadzie dla telewizji Abu Dhabi, Galloway mówił, używając piekielnej retoryki: „Ci, którzy najechali i zniszczyli Irak, i zamordowali ponad milion Irakijczyków poprzez sankcje i wojnę, będą płonąć w płomieniach piekielnych, a ich imiona historia naznaczy jako zabójców i zbrodniarzy wojennych wszystkich czasów.(…) I przy okazji, te rządy arabskie, które im pomagały, spłoną w tych samych piekielnych płomieniach.” [17]

W 2005, w dniu zamachów bombowych w Londynie, Galloway potępił je, ale zgodnie ze swoimi poglądami stwierdził, że nie można ich oddzielić od nienawiści wobec brytyjskiej polityki zagranicznej, od uczuć muzułmanów w Palestynie, Iraku i Afganistanie.[18] O uczuciach Londyńczyków nie wspomniał. I prorokował, że te ataki nie były ostatnimi.

W trakcie demonstracji w 2006 roku słuchający Gallowaya dowiedzieli się, że „Hezbollah nigdy nie był organizacją terrorystyczną”[19]. A w 2009 dostał paszport palestyński z rąk samego lidera Hamasu Ismaila Haniji [20], najpewniej nie za przeciwdziałanie terroryzmowi.

Wiele kontrowersji otacza również jego działania charytatywne. W 2009 Galloway zorganizował konwój pomocy do Strefy Gazy, z ramienia organizacji Viva Palestina. Po zebraniu ponad miliona funtów, 120 pojazdów, 12 karetek, łodzi i ciężarówek pełnych lekarstw, narzędzi, koców, ruszył triumfalnie przez Europę. W Libii otrzymał od fundacji Kadafiego kolejnych 180 ciężarówek – wszystko to ofiarował ”wybranemu rządowi Palestyny”, [21] jak zwrócił się do przedstawicieli Hamasu. Jego Viva Palestina jest organizacją zdecydowanie sprzyjającą Hamasowi, co spowodowało, że w wielu krajach był persona non grata – m.in. w Kanadzie i Egipcie.

Jego aroganckie wypowiedzi, jak choćby ta z 2006 roku w Oksfordzie: „Nie reprezentuję niczyich poglądów. Reprezentuję siebie. Mam w d… to, co myślą wszyscy inni” [22] i ekstrawaganckie zachowania – w czwartej serii Big Brothera, udawał kota pijąc mleko z rąk aktorki Ruli Lenskiej [23] – sprawiają, że cieszy się popularnością w pewnych środowiskach.

Nie ma tylko czego gratulować tym muzułmańskim kobietom – aktywistkom, które może po raz pierwszy w życiu chciały działać demokratycznie. Pomijając religię i życie prywatne – człowiek, który bez trudu brata się z tyranami i terrorystami, a przy tym ochoczo robi z siebie idiotę w Big Rotherze, jest dla Izby Gmin nabytkiem doprawdy fatalnym.
Źródła:

1. http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/news/politics/4237568/As-George-Galloway-unveils-wife-No4-ex-says-We-never-got-divorced.html

2. http://www.guardian.co.uk/politics/2012/apr/26/george-galloway-jemima-khan-muslim

3. http://en.wikipedia.org/wiki/George_Galloway

4. http://www.publicwhip.org.uk/mp.php?mpn=George_Galloway&mpc=Bethnal_Green_%26amp%3B_Bow&house=commons

5. http://en.wikipedia.org/wiki/George_Galloway

6. http://news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/politics/2923849.stm

7. The Almanac of British Politics by Robert Waller and Byron Criddle (Routledge, London, Fourth Edition 1991 and Fifth Edition 1996) ISBN 0-415-00508-6 and ISBN 0-415-11805-0

8. Paul Waugh I’ll speak for those without a voice, vows MP. The Evening Standard (London, England). 19 May 2005

9. http://www.theyworkforyou.com/

10. http://www.guardian.co.uk/politics/2012/mar/30/george-galloway-bradford-west-byelection

11. http://www.guardian.co.uk/politics/2012/apr/04/how-women-won-it-for-galloway

12. Ibid.

13. http://labourlist.org/2012/03/bradford-debacle-galloway-is-right-labour-must-listen/

14. http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/7928377/Mainstream-Islamic-organisations-share-al-Qaeda-ideology.html

15. http://newsvote.bbc.co.uk/mpapps/pagetools/print/news

16. http://www.scotsman.com/news/uk/ugly-times-on-way-for-gorgeous-george-1-689767

17. http://www.memri.org/report/en/0/0/0/0/0/0/1390.htm

18. http://www.publications.parliament.uk/pa/cm200506/cmhansrd/vo050707/debtext/50707-26.htm

19. http://www.socialistworker.co.uk/article.php?article_id=9334

20. http://news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/7939480.stm

21. http://www.google.com/hostednews/afp/article/ALeqM5hVfkS_BAzf-CcTYE6baYi9PN5jwA

22. http://web.archive.org/web/20070127113425/http://www.cherwell.org/news/i_dont_give_a_f_k

23. http://www.guardian.co.uk/media/2006/jan/14/channel4.broadcasting

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze