Dżihadyści z „fabryki” ISIS mają atakować w Europie

image001
Abdelhamid Abaaoud
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Państwo Islamskie zalewa Europę działającymi w pojedynkę zamachowcami, tzw. „samotnymi wilkami”, informuje portal breitbart.com. Angażują oni zasoby służb bezpieczeństwa, odwracając uwagę od działań ISIS.

„Samotne wilki” mają dokonywać zamachów o stosunkowo niskiej szkodliwości, ponieważ ich prawdziwym celem jest tworzenie zasłony dymnej dla przygotowań do dużo poważniejszych zamachów.

ISIS od 2014 roku agresywnie rekrutuje potencjalnych dżihadystów na terenie Europy. Terroryści przechodzą szkolenie w Syrii i wracają do państw europejskich, gdzie często zwracają na siebie uwagę służb bezpieczeństwa. A w tym czasie terroryści działający w strukturach ISIS mogą spokojnie przygotowywać się do ataku – tłumaczy Marc Trevidic, były francuski sędzia ds. antyterroryzmu.

Wszystko to dzieje się tuż przez nosem amerykańskich i europejskich służb, które początkowo ignorowały ISIS, uważając je za pomniejszą odnogę al-Kaidy. Nawet kiedy europejscy dżihadyści dokonywali zamachów, ich powiązania z ISIS pozostawały niezauważone lub były wręcz pomniejszane. Jak podkreśla Michael T. Flynn, emerytowany generał i były szef Defense Intelligence Agency, (Agencja Wywiadowcza Departamentu Obrony), ISIS od początku stosowało tę taktykę.

Reda Hame, 29-letni technik komputerowy z Paryża był jednym z takich „samotnych wilków”. Podczas szkolenia w Syrii dowiedział się, jak używać karabinu i rzucić granat oraz jak używać programu szyfrującego TrueCrypt. Cały trening trwał tydzień – na koniec odwieziono go do granicy z Turcją, a przewoźnik o pseudonimie „Tata” poradził mu wybrać łatwy cel, zabić tylu ludzi ile zdoła i wziąć zakładników zanim sam zginie. Jest to typowa sytuacja: nowych dżihadystów zachęca się, żeby sami wybierali swoje cele, dzięki czemu ich działań nie da się powiązać z terrorystami zajmującymi znaczące stanowiska w strukturach ISIS.

Jak się później okazało, „Tata” – a w rzeczywistości Abdelhamid Abaaoud – był mózgiem ataków w Paryżu, najbardziej zabójczym terrorystą dekady na terenie Europy. Abaaoud zginął podczas obławy tydzień po ataku, gdy planował już kolejne zamachy. Policja uważa, że odegrał ważną rolę w organizacji ataków na lotnisku i w metrze w Brukseli oraz że stał na czele grupy 90 „samotnych wilków” rozproszonych po całej Europie.

Podobnie było w przypadku Mehdiego Nemmouche’a, który 24 maja 2014 otworzył ogień w Muzeum Żydowskim w Belgii i zabił cztery osoby. Policja dotarła do nagrania, na którym mężczyzna przyznał się do ataku pod egidą „Państwa Islamskiego Iraku i Syrii”, jednak mimo wszystko pełniąca funkcję oskarżyciela Ine Van Wymersch wykluczyła jego powiązanie z ISIS. Powiedziała wówczas mediom, że zamachowiec „najprawdopodobniej działał w pojedynkę”.

Wygląda na to, że w 2014 i 2015 roku Państwo Islamskie wysłało do Europy co najmniej 21 osób, wśród nich Hame i Nemmouche’a. Terroryści podróżowali samotnie lub we dwójkę, żeby nie wzbudzać podejrzeń. Większość została aresztowana, ale nikomu nie udało się udowodnić powiązań z ISIS. Niektórzy z nich przebywają na wolności, tak jak Ibrahim Boudina, Francuz aresztowany przez grecką policję w pobliżu granicy z Turcją. Mężczyzna miał przy sobie broszurę w języku francuskim pt. „Jak własnoręcznie skonstruować bombę w imię Allaha”. Został aresztowany w Paryżu w sierpniu, zanim udało mu się przeprowadzić zaplanowany atak. Powiedział śledczym, że w Syrii jest „fabryka dżihadystów, którzy zrobią wszystko, żeby uderzyć we Francji bądź gdzieś indziej w Europie”.

GB na podstawie: http://www.breitbart.com/

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze