Dżihad w amerykańskich więzieniach

wiezienie2
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Mimo że dżihad jest propagowany w amerykańskich więzieniach od lat, wielu ludzi uświadomiło sobie ten problem dopiero, kiedy wyszło na jaw, że grupa przestępców planujących atak terrorystyczny między innymi na nowojorskie synagogi przeszła na islam właśnie w czasie pobytu za kratkami. Te fakty wzbudzają coraz więcej wątpliwości wobec niedawnej decyzji Obamy, dotyczącej przeniesienia więźniów z Guantanamo – zakładu dla terrorystów – do innych więzień. Opinia publiczna obawia się, iż w stanowych więzieniach będą oni nawracać współwięźniów na islam i werbować dla al-Kaidy kolejnych terrorystów.

wiezienie2Oto komentarz Roberta Spencera, założyciela JihadWatch, dla telewizji Fox.

Robert Spencer: Sytuacja w amerykańskich więzieniach jest zła i stale się pogarsza. Mamy do czynienia ze zjawiskiem o szerokim zasięgu, które jest efektem połączonych wysiłków organizacji takich jak The Islamic Society of North America i środków z Arabii Saudyjskiej.  To niedorzeczne, żeby organizacja zamieszana w finansowanie ataków terrorystycznych Hamasu, jak The Islamic Society of North America, była odpowiedzialna za nabór kapelanów do więzień w USA, ale tak właśnie się dzieje. Wybrani przez nich islamscy kapelani trafiają do placówek, w których półki bibliotek uginają się pod ciężarem promującej dżihad literatury.

Fox: Dlaczego władze więzień na to pozwalają? Czy nie można po prostu pozbyć się tych książek?

R.S.: Otóż władze często nie zdają sobie sprawy z treści tych książek. Naprzykład dzieła Ibn Teimiya – szesnastowiecznego muzułmańskiego uczonego – bardzo często można znaleźć w więziennych bibliotekach. Ludzie mówią: To tylko religijna książka z 16 wieku, ale nie wiedzą, że napisał ją ulubiony autor Osamy bin Ladena i innych terrorystów prowadzących dżihad w dzisiejszych czasach. Naucza on o nienawiści do żydów i chrześcijan, konieczności prowadzenia wojny przeciw niewiernym aż się podporządkują islamskiemu prawu. Taka książka jest wywrotowym politycznym dokumentem, jednak władze więzień tego nie widzą.

Fox: Musicie być gotowi by walczyć, musicie być gotowi by zginąć, musicie być gotowi zabijać – oto słowa jednego z imamów. Czy w więzieniach potrzeba takich nauk?

R.S.: Niestety jest wiele takich nauk. Kilka lat temu jednego z imamów zwolniono ponieważ nauczał, że terroryści odpowiedzialni za 11/09 powinni być postrzegani jako islamscy męczennicy. Inny imam, który stracił pracę w więzieniu, miał referencje Wyższej Szkoły Nauk Islamskich (Graduate School of Islamic Sciences), organizacji kontrolowanej pod kątem powiązań z grupami terrorystycznymi.

Fox: Imam z meczetu, do którego uczęszczali niedawno ujęci terroryści, nie widzi problemu. Mówi, że naucza tolerancji.

R.S.: Takie stwierdzenie jest nieszczere. Każdy, kto ma do czynienia z systemem więziennictwa, muzułmanin czy nie, musi zauważyć islamski nabór. Rocznie mamy 40 tysięcy konwersji w więzieniach, gdzie populacja muzułmanów sięga 6%. To znacznie więcej niż ogólna populacja muzułmanów w Stanach.

Fox: To jednak nie oznacza, że wszyscy oni są radykałami czy bojownikami…

R.S.: Oczywiście że nie, ale dowodzi to wysiłków grup powiązanych z dżihadem i z ideą zwycięstwa supremacji islamu oraz z ideą zastąpienia konstytucji Stanów Zjednoczonych islamskim prawem religijnym. Finansowana z Arabii Saudyjskiej National Islamic Prison Foundation, jest jedną za stron tego frontu. To właśnie te grupy swoje próby konwersji kierują do więźniów. Saudyjczycy są bezpośrednio powiązani z rozprzestrzenianiem się najbardziej radykalnego islamu.

Fox: Czym jest JihadWatch?

R.S.: JihadWatch.com to strona internetowa, służąca informowaniu i komentowaniu dżihadu, zarówno tego czynnego jak i biernego.

JB na podstawie FoxNews

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze