Dwie eksplozje w Sztokholmie. Były ostrzeżenia

Dżihad w Szwecji
| 13 komentarzy|
image_pdfimage_print

W sobotnich wybuchach w centrum Sztokholmu zginął człowiek, dwie osoby zostały ranne. Szwedzka agencja TT poinformowała, że na 10 minut przed wybuchami jej redakcje otrzymały e-mail z ostrzeżeniem. Nagranie załączone do e-maila wzywa do dżihadu w Szwecji.

Rzeczniczka policji Petra Sjoelander powiedziała, że do eksplozji samochodu doszło w pobliżu Drottninggatan – ruchliwej pełnej sklepów ulicy w centrum stolicy Szwecji. Wkrótce po tej eksplozji nastąpił drugi wybuch na tej samej ulicy; ranny w nim mężczyzna nie przeżył.

Według agencji TT do jej redakcji oraz na policję wysłano e-mail z plikami dźwiękowymi po szwedzku i po arabsku.

Dżihad w Szwecji
Dżihad w Szwecji

Około północy minister spraw zagranicznych Szwecji Carl Bildt napisał na swoim twitterze, że atak „nie udał się, ale mógł być katastrofalny”, zważywszy na tłumy, jakie gromadzą się zazwyczaj w tej dzielnicy, zwłaszcza przed świętami. Gdy minister komentował atak, policja wciąż nie zbadała jeszcze dokładnie miejsc wybuchów, w których wciąż pracowali saperzy – podała TT.

Głos w załączniku dźwiękowym przysłanym do redakcji TT zwraca się do Szwedów i zarzuca im, że nie zareagowali oni na karykatury proroka Mahometa, których autorem był artysta i karykaturzysta Lars Vilks. Głos wspomina również o obecności szwedzkich żołnierzy w Afganistanie. E-mail ten został również wysłany do służb wywiadowczych Szwecji.

„Nasze czyny będą mówić same za siebie. Tak długo, aż nie zaprzestaniecie swej wojny przeciw islamowi i upokarzania proroka i waszego głupiego poparcia dla tej świni Vilksa” – głosi nagranie cytowane przez TT.

Człowiek, który nagrał ten załącznik wzywa do powstania „mudżahedinów” w Szwecji i Europie. „Nadszedł czas odpowiedzi, nie zwlekajcie dłużej” – mówi autor i apeluje, by walczyć z wrogami islamu wszystkim, „nawet nożem”.

„Nie obawiajcie się nikogo, nie bójcie się więzienia, nie bójcie się śmierci” – brzmi nagranie.

TT nie podaje, czy autor nagrania identyfikuje się w jakikolwiek sposób; mówi jednak, że udał się na Bliski Wschód, „by (prowadzić) dżihad”.

Więcej na: interia.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze