Doradca administracji Obamy idolem dżihadystów

Elibiary
| 3 komentarzy|
image_pdfimage_print

Zwolennicy Islamskiego Państwa w Iraku i Lewancie (ISIL) wychwalają i rekrutują ekstremistów w sieci, wykorzystując tweety publikowane przez przedstawiciela amerykańskiej administracji.

Elibiary
Elibiary

Ostatnio wodą na młyn dla islamskiej sprawy okazała się wypowiedź doradcy Departamentu ds. Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) Stanów Zjednoczonych, który w jednym z wpisów na Twitterze stwierdził, że działalność ISIL jest nieuchronnym dowodem na powrót kalifatu.

Ostatnie tweety Mohameda Elibiary’ego, kontrowersyjnego funkcjonariusza DHS, zostały podchwycone przez arabską prasę i szeroko rozpowszechnione przez islamskich ekstremistów. Wpisy urzędnika oczerniającego Amerykanów, wykazujących zdaniem autora „wojowniczość” po zamachach na WTC, jak i jego zapewnienia o nieuchronnym nadejściu kalifatu, spotkały się z krytyką internautów. Podniesiono również kwestię usunięcia Elibiary’ego z komitetu doradczego DHS.

Inaczej wypowiedzi starszego doradcy ocenili islamscy dżihadyści związani z ISIL i z syryjskimi ekstremistami. Jego zapowiedzi o rychłym nadejściu kalifatu bardzo szybko trafiły do mediów w Syrii, Iraku i Jemenie. Dla wielu internautów komentarze Elibriary’ego były jednoznaczne z uznaniem i zaakceptowaniem przez Stany Zjednoczone poczynań ISIL w Syrii i w Iraku. Arabskie media, w celu podniesienia rangi autora wypowiedzi, pisały o kluczowym „doradcy Obamy”.

Analityk ds. terroryzmu Patrick Poole powiedział, że wpisy Elibiary’ego są wykorzystywane do rekrutacji dżihadystów i że ich autor, biorąc pod uwagę jego pozycję w DHS, powinien odpowiedzieć za posługiwanie się tego typu retoryką. „Przez lata na próżno narzekaliśmy na skrajne wypowiedzi Elibiary’ego”, stwierdził Poole. „Administracja Obamy nieustannie zwiększała wsparcie dla niego, promując go ostatnio na stanowisko starszego doradcy ds. bezpieczeństwa wewnętrznego.”

„Osobiście opowiedziałem o sytuacji członkom Kongresu i tylko kilkoro z nich wyraziło gotowość publicznego poruszenia kwestii. Większość w prywatnych rozmowach przyznała, że problem istnieje, ale wycofała się i nie podjęła działań” – wyznał Poole. Co zrobić w ewidentnie surrealistycznej sytuacji, kiedy kibicujący „nieuchronnemu powrotowi kalifatu” Elibiary w sposób uzasadniony i we właściwym kontekście wykorzystywany jest przez ISIL do rekrutacji dżihadystów? Oto pytanie, które powinni zadać sobie teraz Kongres i administracja USA.

Bohun, na podst. www.creepingsharia.wordpress.com

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze