Dlaczego Turcja przygarnia Hamas?

Znajdujący się poza Gazą przywódcy Hamasu rozpaczliwie poszukują kraju, który by ich przygarnął. Według najnowszego raportu, jest jeden kraj, który gotów jest ich gościć – Turcja.

Dwóch przywódców Hamasu, Ismail Hanija oraz Saleh Arouri, już postanowiło osiąść w Turcji, najwyraźniej po otrzymaniu zielonego światła ze strony prezydenta Erdogana. Trzech innych ludzi z kierownictwa Hamasu, Zaher Jabareen, Musa Abu Marzouk oraz Nizar Awadallah, również przeniosło się z Kataru i Libanu do Turcji.

Oczekuje się, że znajdująca się jeszcze w Gazie żona Haniji oraz jego dzieci niebawem dojadą do niego do Turcji. Hanija wyjechał z Gazy w grudniu 2019 roku i podobno otrzymał od Egiptu zakaz powrotu do rządzonej przez Hamas enklawy, gdzie mieszkają dwa miliony Palestyńczyków. Źródła arabskie sugerują, że Hanija wypadł z łask Egiptu, łamiąc swoją obietnicę, iż nie odwiedzi Iranu, którą miał złożyć, kiedy opuszczał Gazę przez przejście w Rafah na granicy z Egiptem.

Wkrótce po opuszczeniu Gazy Hanija pojechał jednak do Iranu, gdzie uczestniczył w pogrzebie Kasema Sulejmaniego, byłego komendanta Sił Kuds, który został 3 stycznia 2020 zabity w Bagdadzie w amerykańskim ataku rakietami z dronów. Sulejmani, którego Stany Zjednoczone od 2005 roku uznawały za terrorystę, był uznawany za zbrodniarza przez USA i Unię Europejską.

W przemówieniu na pogrzebie Sulejmaniego w Teheranie, Hanija, który stoi na czele „biura politycznego” Hamasu, powiedział: „Oświadczam, że opór w Palestynie będzie kontynuowany, że nie osłabnie, ani się nie wycofa”. Wychwalał irańskiego dowódcę wojskowego jako „męczennika Al-Kuds (Jerozolimy), który z wielkim poświęceniem wspomagał Palestynę i opór”.

Wizyta Haniji w Iranie oraz jego antyizraelska działalność i ataki terrorystyczne rozgniewały Egipt, który ciężko pracował, żeby osiągnąć długoterminowe zawieszenie broni między Hamasem w Gazie a Izraelem. Egipcjanie są również najwyraźniej wściekli na Iran za jego ciągłe militarne i wojskowe poparcie dla Hamasu i Palestyńskiego Dżihadu, dwóch głównych graczy w Gazie.

Jeśli doniesienia o chęci stałego goszczenia przywódców Hamasu w Turcji są prawdziwe, zmieni to Erdogana w duchowego przywódcę terrorystycznej organizacji

Kraje arabskie, które wcześniej gościły przywódców Hamasu i pozwalały im na zakładanie baz, których Hamas używał do przygotowywania ataków terrorystycznych na Izrael, teraz jak się wydaje, odwróciły się plecami do Hamasu. W 2011 przywódcy Hamasu zostali wydaleni z Syrii po tym jak odmówili poparcia prezydenta Assada w jego konflikcie z syryjską opozycją. Syryjczycy od tego czasu odrzucają żądania popierającego Hamas Iranu i Hezbollahu, by przywrócić dobre stosunki z przywództwem Hamasu.

Katar, Liban i Sudan podobno ograniczyły swoje związki z Hamasem, jak się wydaje w obawie przed oskarżeniami o wspieranie palestyńskich grup terrorystycznych dążących do eliminacji Izraela.

Arabia Saudyjska poszła jeszcze dalej, stawiając dziesiątki palestyńskich i jordańskich aktywistów przed sądem pod zarzutem popierania Hamasu. Co najmniej 68 Palestyńczyków i Jordańczyków stanęło w tym królestwie przed „specjalnym sądem antyterrorystycznym”. Podejrzani byli aresztowani przez saudyjskie siły bezpieczeństwa w kwietniu 2019 roku. Wśród aresztowanych był mający osiemdziesiąt jeden lat Mohammed al-Chudari, wieloletni rezydent w Arabii Saudyjskiej, który wcześniej był oficjalnym przedstawicielem Hamasu w tym kraju.

Arouri, inny przedstawiciel kierownictwa Hamasu, który ma dołączyć do Haniji w Turcji, jest ścigany przez Izrael i przez Stany Zjednoczone za udział w zamachach terrorystycznych. W 2018 roku amerykański Departament Stanu oferował nagrodę w wysokości 5 milionów dolarów za informacje prowadzące do jego identyfikacji i lokalizacji. Arouri jest zastępcą przewodniczącego „biura politycznego” Hamasu.

Według Meir Amit Intelligence and Terrorism Information Center, Arouri jest główną postacią w łączności między Hamasem i Iranem oraz Hezbollahem. Jest również zaangażowany w budowanie i kierowanie infrastrukturą terrorystyczną Hamasu na Zachodnim Brzegu. W 2014 roku Arouri, który w ubiegłych latach  kursował między Libanem i Turcją, oświadczył, że Hamas przyjmuje na siebie odpowiedzialność za porwanie i zamordowanie na Zachodnim Brzegu, 12 czerwca 2014 roku, trzech izraelskich nastolatków.

Według źródeł Hamasu, w 2015 roku Arouri opuścił Turcję, w związku z nadzwyczajną presją na tureckie władze Stanów Zjednoczonych i Izraela.

Natomiast Hanija regularnie odwiedzał Turcję, gdzie jest ciepło przyjmowany przez Erdogana i innych ważnych tureckich polityków. W ubiegłym miesiącu powiedział, że aczkolwiek Hamas ma „strategiczne związki” z Iranem, zachowuje również związki z Turcją i z wieloma innymi krajami.

„Potrzebujemy Arabów i muzułmanów, żeby nas popierali przeciwko Umowie Stulecia – wyjaśniał, mając na myśli plan pokojowy prezydenta Trumpa dla Bliskiego Wschodu. – Wszystkie palestyńskie frakcje są upoważnione do zachowania swojej strategii. Hamas wierzy, że Palestyna jest od rzeki [Jordan] do Morza [Śródziemnego] i nie uzna Izraela.”

Gotowość Erdogana do goszczenia kierownictwa Hamasu związana jest prawdopodobnie z jego długotrwałym poparciem dla Bractwa Muzułmańskiego. Związki Erdogana z BM sięgają lat 70., kiedy był jednym z zaufanych uczniów Necmettina Erbakana, ojca tureckiego islamizmu.

Lorenzo Vidino, dyrektor programu badań nad ekstremizmem na George Washington University, podkreśla, że od czerwca 2013 roku, kiedy odsunięto od władzy prezydenta Egiptu Mohammeda Morsiego, rządzącego z ramienia Bractwa Muzułmańskiego, Erdogan zapewniał schronienie „prześladowanym” członkom tego ruchu.

Strona internetowa Ahval zwraca uwagę na fakt, że wśród dziesiątków członków Bractwa Muzułmańskiego przebywających dziś na emigracji w Turcji, znajdują się najbardziej znaczące i najbardziej wpływowe postaci tego ruchu. „Ci przywódcy Bractwa Muzułmańskiego oraz ich rodziny, żyją w komforcie, pod osłoną administracji Erdogana”  – czytamy.

Hamas jest odgałęzieniem Bractwa Muzułmańskiego, nie dziwi zatem gotowość Erdogana do goszczenia jego przywódców w Turcji. Jeśli doniesienia o chęci stałego goszczenia przywódców Hamasu w Turcji są prawdziwe, zmieni to Erdogana w duchowego przywódcę terrorystycznej organizacji, dążącej do zniszczenia Izraela i zastąpienia go islamskim państwem.

Przekonamy się teraz czy międzynarodowa społeczność (w tym kraje arabskie, takie jak Egipt i Arabia Saudyjska), zażąda od Turcji, aby zdystansowała się od Hamasu.  Zwrot Hamasu w kierunku Turcji może oznaczać, że ta grupa terrorystyczna będzie nadal podejmowała ataki terrorystyczne przeciwko Izraelowi, ale tym razem pod czułą opieką administracji Erdogana.

Khaled Abu Toameh

Urodzony w 1963 r. w Tulkarem na Zachodnim Brzegu, palestyński dziennikarz, któremu wielokrotnie grożono śmiercią. Publikował między innymi w „The Jerusalem Post”, „Wall Street Journal”, „Sunday Times”, „U.S. News & World Report”, „World Tribune”, „Daily Express” i palestyńskim dzienniku „Al-Fajr”. Od 1989 roku jest współpracownikiem i konsultantem NBC News.

Tłumaczenie: Andrzej Koraszewski

Źródło tekstu polskiego: http://www.listyznaszegosadu.pl/brunatna-fala/dlaczego-turcja-przytula-hamas