Dlaczego Szwedzi nie dają azylu apostatom?

muhammed_apostate
| 7 komentarzy|
image_pdfimage_print

Poniższy artykuł o przypadku Khalida Saeeda został napisany przez wydawcę magazynu internetowego “Saphho”, publikowanego przez duńskie The Free Press Society.

Przypadek Khalida Saeeda pokazuje, że jeśli ktoś chce się ubiegać o azyl w Szwecji, to najlepiej, żeby był muzułmaninem. Czyż to nie pokaz szwedzkiej hipokryzji, jeśli tamtejsze władze decydują się odesłać z powrotem do Pakistanu apostatę, ktòry porzucił islam?

W Szwecji jest miejsce dla każdego. A raczej prawie dla każdego. Jednym z nielicznych, którzy nie dostali azylu, jest pakistański uchodźca Khalid Saeed. Łatwo się można przekonać, że Khalid jak najbardziej kwalifikuje się do pozostania w bezpiecznej i stabilnej Szwecji. Według jego własnych słów, w swej ojczyźnie otrzymywał wraz z rodziną bardzo poważne groźby. To stwierdzenie wydaje się wiarygodne w świetle faktu, że Khalid mówi także, iż jest apostatą muzułmańskim (nazywa siebie humanistą) i że nie tylko zdystansował się od swojej wiary, lecz zrobił to także publicznie, na swoim blogu.

W Pakistanie odwiedziło go kilku wyznawców Allaha. Maltretowali go i grozili mu śmiercią. Wtedy ukrył się i razem z rodziną uciekł do Szwecji. Z żoną i trójką dzieci przebywał tu przez dwa lata, czekając na rozpatrzenie ich podania o azyl.
Teraz sąd wydał orzeczenie w sprawie azylu i Khalid musi opuścić Szwecję (cała rodzina ukrywa się od 22 września).

Dlaczego szwedzkie władze nie dały mu prawa pobytu? To bardzo istotne pytanie.

Może trafia w sedno szwedzki artysta Lars Vilks, gdy ironicznie pisze na swoim blogu: „Khalid powinień wiedzieć, że muzułmanin, który porzuca islam, nie pasuje do obrazu szwedzkiej “Folkshemmet” *. Vilks zauważa również, że żadne z mediów, które normalnie sprzeciwiają się deportacji muzułmanów ubiegających się o azyl, nie było zainteresowane tą sprawą.

Może Vilks ma rację. Może apostaci muzułmańscy, a także żydzi i chrześcijanie, którzy dostają pogróżki od fanatycznych muzułmanów, po prostu nie pasują do dzisiejszej Szwecji?

Można się zastanowić, czy wymienione grupy nie ujawniają problemu wiarygodności politycznie poprawnych elit. Czyż nie jest bowiem prawdą, że uznanie zasadności azylu dla Khalida oznaczałoby również przyznanie, że podejście islamu – a tym samym wielu muzułmanów – jest skrajnie nietolerancyjne?

Czy trudno jest sobie wyobrazić, że politycznie poprawna Szwecja, gdzie ugruntowany jest pogląd o islamie jako religii pokoju, miałaby problem z przyjęciem tego do wiadomości? I czy nie można sobie wyobrazić, że zamiast przyjrzeć się rzeczywistości, ci sami ludzie wybraliby prostsze rozwiązanie – odwróciliby się od osób prześladowanych,  takich jak Khalid?

Jeżeli znamy trochę szwedzką tradycję polityczną, to wiemy również, że rozwiązania  powierzchowne i oportunistyczne są jej nieodłącznymi elementami. W Szwecji rzadko się protestuje przeciwko tym, którzy grożą przemocą. Wybiera się raczej najbardziej oportunistyczne – innymi słowy najbardziej tchórzliwe – rozwiązanie, a następnie wymyśla się argumenty wyjaśniające, dlaczego jest to jedyne właściwe podejście do sprawy.

Zastanawiam się, jakie usprawiedliwienie wymyślą szwedzcy oportuniści, jeżeli Khalid – podobnie jak przed nim tysiące innych „złych muzułmanów” – zostanie zlinczowany albo skazany na śmierć przez sąd szariacki. Może oświadczą wtedy, że sam sobie zgotował ten los, bo był prowokatorem, który słowem i czynem podżegał do nienawiści?(p)

____________________________________________________________________________________

* “Dom ludu”, koncepcja polityczna szwedzkich socjaldemokratów, środkowa droga pomiędzy kapitalizmem i socjalizmem w państwie dobrobytu (red.).

Tłum. Robert FreeMan

Źródło: http://gatesofvienna.blogspot.com/2011/10/swedish-exception.html

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze