Czeka ją ścięcie mieczem w Arabii Saudyjskiej

| 22 komentarzy|
image_pdfimage_print

Rząd Sri Lanki i obrońcy praw człowieka po raz ostatni spróbują uratować młodą Lankijkę skazaną na ścięcie w Arabii Saudyjskiej

Dla Rifany i Muhammada Nafik z wioski Muttur na Sri Lance ten tydzień to wielkie święto. Po raz pierwszy od czterech lat zobaczą córkę. Jadą do Arabii Saudyjskiej z rządową delegacją, która ma podjąć ostatnią próbę uratowania dziewczyny skazanej na śmierć przez ścięcie mieczem.

Koszmar Rizany zaczął się w 2005 r. Jak tysiące innych Lankijek 17-latka pojechała do Arabii Saudyjskiej zarobić trochę grosza, opiekując się czteromiesięcznym dzieckiem bogatych Saudyjczyków. Jej wyjazd miał postawić na nogi całą ubogą rodzinę.

Nie zdążyła przepracować nawet miesiąca, kiedy zdarzył się tragiczny wypadek: była sama z dzieckiem, niemowlę zakrztusiło się jedzeniem i udusiło. – Próbowałam je ratować, ale nic nie mogłam zrobić – przekonywała wielokrotnie saudyjskich śledczych. Bezskutecznie – latem 2007 r. została skazana na śmierć, w zeszłym roku sąd najwyższy utrzymał ten wyrok, co oznacza, że egzekucja może się odbyć w każdej chwili.

Według obrońców praw człowieka jej proces był farsą: nie miała adwokata, a w chwili rzekomego zabójstwa była nieletnia, więc zgodnie z saudyjskim prawem nie powinna być sądzona jak dorosła. Dziewczyna, starając się o pracę, skłamała, że jest o sześć lat starsza, ale w trakcie śledztwa nie pozwolono jej przedstawić prawdziwych dokumentów.

Saudyjskie sądy dużo surowiej traktują cudzoziemców, którzy stanowią ponad połowę wszystkich ścinanych. Według szacunków AI ułaskawiany jest średnio co czwarty Saudyjczyk i co trzydziesty obcokrajowiec.

więcej na Gazeta Wyborcza

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze