Chaszodżdżi był kolejną ofiarą saudyjskiego zespołu rządowych porywaczy

Dżamal Chaszodżdżi (Jamal Khasoggi), saudyjski dziennikarz, zamordowany w październiku 2018 roku w saudyjskim konsulacie w Stambule, był ostatnią z ofiar specjalnego zespołu, porywającego i torturującego dysydentów, donosi w dziennikarskim śledztwie New York Times. Zespół zajmował się głównie porywaniem z zagranicy saudyjskich dysdentów i przewożeniem ich do kraju, gdzie przebywają w więzieniu. Zespół zorganizowano najprawdopodobniej na polecenie saudyjskiego następcy tronu, księcia Mohammeda bin Salmana, za jego działania odpowiedzialny był bliski współpracownik księcia Saud al-Qahtani, a zagranicznymi operacjami kierował oficer saudyjskiego wywiadu, Maher Abdulaziz Mutreb, który był częścią zagranicznej świty księcia. Wraz z 14 innymi osobami obaj są oskarżeni o zamordowanie Chaszodżdżiego. Rząd saudyjski twierdzi, że książę nie miał nic wspólnego z zabiciem dziennikarza i że został on zamordowany przypadkowo.

Od czasu objęcia przez księcia Salmana głównych stanowisk w Arabii Saudyjskiej w 2017 w Arabii Saudyjskiej nasiliły się prześladowania dysydentów i kobiet walczących o równouprawnienie płci. Za granicą książę Salman stara się tworzyć wizerunek reformatora, ale w saudyjskich więzieniach przetrzymywanych i torturowanych jest więcej więźniów politycznych niż kiedykolwiek przedtem. (g)

Źródło: New York Times