Będziecie musieli zabić nas wszystkich

ESW
| 6 komentarzy|
image_pdfimage_print

Przemówienie Elisabeth Sabaditsch-Wolff na spotkaniu Bürgerbewegung Pax Europa z Geertem Wildersem.

Szanowni Państwo, drogi Geercie, drodzy przyjaciele,

Po raz kolejny nasze spotkanie wysyła jasny sygnał w świat: nie poddamy się, będziemy spotykać się z kim zechcemy, nie damy sobie wmówić, które poglądy są „moralnie poprawne”. To niesamowite, jak wielu ludzi przyjechało tutaj, żeby spotkać się z naszym przyjacielem Geertem Wildersem, pomimo ataków prasowych i gróźb ze strony tak zwanych „antyfaszystów”.

Pozostaje jednak pewien niesmak. Kilka dni temu okazało się, że książka Geerta „Skazany na śmierć” niestety nie ukaże się po niemiecku. Wolność prasy i poglądów – chroniona przez konstytucję – po raz kolejny musi ustąpić miejsca tzw. „paragrafom o mowie nienawiści i bluźnierstwie”.

Organizacja Reporterzy Bez Granic opublikowała właśnie raport o wolności prasy. Niemcy znalazły się na żałośnie niskim, 17 miejscu! Niemiecka kanclerz Angela Merkel zamiast hołubić wolność jako najwyższą wartość, której prawa krajowe mają służyć, w 80 rocznicę zamachu stanu narodowych socjalistów spotyka się z prezydentem Egiptu i liderem Bractwa Muzułmańskiego Muhammadem Morsim. Mam nadzieję, że wyborcy nie zapomną jej tego we wrześniu!

Z Geertem łączy mnie to, że oboje stanęliśmy przed sądem za mówienie prawdy, za nasze wypowiedzi na temat proroka Mahometa oraz islamu. Różnica polega na tym, że Geerta uniewinniono, podczas gdy mnie skazano. Nic dziwnego, że moja ojczysta Austria spadła o siedem miejsc w dół raportu Reporterów Bez Granic i jest obecnie na 12 miejscu. (…)

Podczas gdy walczyliśmy na płaszczyźnie politycznej o wolność i prawdę, rozwinęłam również aktywność na arenie międzynarodowej. Wraz z rosnącą grupą organizacji pozarządowych, jako Bürgerbewegung Pax Europa http://www.buergerbewegung-pax-europa.de/ zabieramy głos w sprawie wolności, o które walczymy od wielu pokoleń.

Najważniejszym obszarem działania jest tu Organizacja na rzecz Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). W czasach zimnej wojny jej misją była mediacja dyplomatyczna między Wschodem i Zachodem. Dziś za zadanie ma monitoring instytucjonalnego wdrażania praw człowieka w państwach członkowskich. Jednak w ciągu ostatnich kilku lat zaobserwowaliśmy zjawisko odwrotne. Organizacja Współpracy Islamskiej (OIC) wysyła na spotkania OBWE swoich lobbystów. Pod przykrywką „swobody wyznania” domagają się zniesienia wszystkich innych wolności: prasy, wypowiedzi, nauki i badań. A wszystko to jedynie dlatego, że mogliby poczuć się urażeni.

ESWLobbyści ci nie przewidzieli stanowczego oporu. W październiku ubiegłego roku na konferencji OBWE bezwzględnie odsłoniliśmy islamistyczną agendę, zdemaskowaliśmy jej reprezentantów i ich prawdziwe cele. Nasza praca przynosi owoce. Nasze wypowiedzi zostały udokumentowane i szczegółowo omówione w raportach OBWE.

Coraz częściej, również publicznie, reprezentanci europejskich krajów zgadzają się z naszymi postulatami. Na przykład w tej kwestii, że zanim ktoś zabierze się za walkę z „islamofobią” musi najpierw prawnie zdefiniować to słowo.

W Niemczech proces polityczny prof. Armina Geusa, oskarżonego o sianie mowy nienawiści musiał zostać powstrzymany. Stało się to po mojej wypowiedzi na ten temat na jesiennej konferencji OBWE. W Niemczech, jak też w Wielkiej Brytanii, bronimy każdego centymetra prawa do swobody zgromadzeń – Michael Stürzenberger (polityk niemieckiej Partii Wolności wzorowanej na partii Wildersa – przyp. tłum.) musi mieć taką samą swobodę wyrażania opinii jak przewodniczący English Defense League Tommy Robinson.

Wkrótce z grupą przyjaciół wezmę udział w genewskiej konferencji poświęconej prawom człowieka z udziałem wielu ważnych osobistości. Po raz kolejny będę nalegać, by wyjaśniono, ile „Kairska Deklaracja Praw Człowieka w Islamie” ma wspólnego z uniwersalnymi prawami człowieka czy ONZ-owską kartą praw człowieka – NIC, drodzy słuchacze, zupełnie nic! (…)

Jak dla mnie drodzy przyjaciele, nie ma już miejsca na dalsze kompromisy, nie ma ucieczki. Pozostanę wierna prawdzie. Jak powiedziała nieoceniona Ayaan Hirsi Ali: stańmy ramię w ramię i podzielmy się ryzykiem. Następnym razem, gdy książka, kreskówka czy film ściągną na jej twórców fatwę, musimy dać islamistycznym wrogom wolności jasno do zrozumienia, że nie wystarczy zabić jednego z nas. Będziecie musieli wziąć grubą pożyczkę w Banku Dżihadu, bo będziecie musieli pozabijać nas wszystkich!

Dziękuję.

Elisabeth Sabaditsch-Wolff

Więcej o autorce na http://english.savefreespeech.org/

Tłumaczenie GeKon

Źródło: Gates of Vienna

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze